Nalewka z wiśni

nalewka wiśniowa

Nalewka wiśniowa to chyba najpopularniejsza z nalewek. Wiśnie są cudownym materiałem do przygotowania domowej nalewki, szczególnie dla początkujących pasjonatów.

Staram się robić nalewki, a także wszystko inne w mojej kuchni ŚWIADOMIE. Dlatego zanim zabrałem się za nastawianie własnej, przeczytałem wiele artykułów i dyskusji na forach internetowych. Nie raz już słyszałem sprzeczne opinie na temat przygotowywania nalewki z wiśni i jak się okazuje, w okół tego trunku narosło przez lata sporo mitów, z którymi spróbuję się szybko i bezboleśnie rozprawić – a zaraz po tym oczywiście przepis w pełnej wersji! :)

Zobacz przepis w wersji wideo:

SubskrybujNie przegap nowych filmów, zasubskrybuj mój kanał na YouTube

Metody przygotowania nalewki wiśniowej

Sam wielokrotnie o tym słyszałem od różnych osób, i potwierdza się to w trakcie lektury przepisów na nalewki dostępnych w internecie – część ludzi w pierwszej kolejności zasypuje wiśnie cukrem i wystawia na kilka dni na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, a dopiero potem zalewa je spirytusem.

To duży błąd.

Wcześniejsze zasypanie wiśni cukrem w celu lekkiego podfermetnowania i uzyskania większej ilości soku nie ma żadnych zalet. Fermentacja (nawet krótka) psuje smak wiśni, a nalewka to przecież nie wino. Dodatkowo w tym czasie postępuje utlenianie wpływające negatywnie na aromat jaki owoce oddadzą alkoholowi. Warto też wiedzieć, że słońce działa na owoce bardzo niekorzystnie, powodując szybki rozkład witamin.

Wiśnie najpierw zalane alkoholem oddadzą mu wszystkie świeże smaki i aromaty, a nalewka będzie miała najlepszy możliwy smak, kolor i aromat.

Jakie wiśnie najlepsze do nalewki?

Do wiśniówki najlepiej nadają się wiśnie mniejsze, o ciemniejszej barwie (nawet takie prawie czarne), kwaśnym smaku i wyraźnym aromacie. Trudno o takie w sklepach i chyba najwięcej szczęścia mają ci, którzy w swoich ogrodach mają własne, stare wiśniowe drzewka. Niemniej jednak do przygotowania nalewki możesz użyć dowolnego rodzaju wiśni, do jakich masz dostęp – na pewno wyjdzie bardzo dobrze :)

nalewka wiśniowa

Składniki nalewki wiśniowej

  • 1 – 1,5 kg dojrzałych wiśni
  • 500 ml spirytusu 95%
  • 200 ml przegotowanej wody
  • 0,5 kg cukru

Wykonanie nalewki z wiśni

  1. Wiśnie umyj i usuń z nich pestki (na dole pod przepisem jest filmik, na którym pokazuję jak drylować wiśnie przy pomocy słomki do napojów).

  2. Spirytus wymieszaj z wodą, aby uzyskać alkohol o mocy ok. 70%

  3. Wiśnie przełóż do słoja i zalej je spirytusem, a następnie odstaw w ciemne i raczej ciepłe miejsce na ok. 6 tygodni. Co kilka dni wstrząśnij słojem, aby zamieszać jego zawartością.

  4. Po 6 tygodniach zlej nalew (płyn) ze słoja do butelki i zasyp pozostałe w słoju owoce cukrem.

    nalewka-wisniowa-przepisy

  5. Przez kolejne dni cukier będzie się rozpuszczał w owocach, tworząc syrop – czyli drugą część naszej nalewki. Warto co jakiś czas potrząsnąć zawartością słoja z owocami i cukrem. Kiedy cały cukier się rozpuści, połącz powstały z niego syrop z uzyskanym wcześniej nalewem.

  6. Rozlej nalewkę do butelek i odstaw na minimum miesiąc. Po tym czasie możesz zlać klarowną część płynu do osobnych butelek – nalewki bez osadu i zanieczyszczeń są najbardziej cenione. Mi oczywiście smakują w każdej postaci i nie przeszkadza mi odrobina osadu na dnie butelki ;)

  7. Nalewka z wiśni pełne walory uzyskuje po ok. roku leżakowania, jednak degustować można ją już po kilku tygodniach.

Zobacz jak drylować wiśnie przy pomocy słomki:

SubskrybujNie przegap nowych filmów, zasubskrybuj mój kanał na YouTube

Sprzęt i pomocne gażdżety

W produkcji wiśniówki bardzo pomocne są dla mnie drylownice, szczególnie jeżeli do przerobienia mam kilka kilogramów wiśni ;) Poniżej możesz zobaczyć dwa ciekawe przykłady drylownic, które znalazłem w porównywarce cenowej:

Skomentuj

Pod przepisem mamy już 230 komentarzy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz komentarze
Ilość komentarzy: 230 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • DOMINIK says:
    5

    Witamy,mamy zamiar zrobić nalewkę wiśniowa wedlug Pana przepisu ale zastanawia nas fakt,że odradzacie uzywania wiśni z pestkami,bo przecież taka smakuje fantastycznie.Czy możemy znać powód?

  • Ania says:
    5

    Nie dodałam cukru, ani grama. Stwierdziłam, że bez cukru będzie dietetyczna :-) , nietucząca. Wyszła obłędna. Zapach i smak obłędny. Zrobiłam 2 litry i wszystko mi wypili. Zjedli też owoce.

  • Toborson says:

    Ja dzisiaj właśnie zakończyłem pierwszy etap. Zlałem alkohol i zasypałem wiśnie cukrem. Kolor obłędny, już nie mogę się doczekać aż się rozpuści…. Pachnie przepięknie… dam znać po połączeniu….

  • Ania says:

    Witam , mam pytanie . Czy można po raz drugi zalać wiśnie alkoholem.Czy cos z tego wyjdzie ?

  • Wierzba says:

    Panie Tomku, czy jak po tyg. cukier się rozpuścił to należy go dodać czy już nie?

  • Dominik says:
    5

    Witam,

    Mam pytanie, Teściowa robiąc nalewke z Pana przepisu wsypala owoce i zalała je alkoholem w sloju po ogorkach. Niestety alkohol przejął zapach i delikatnie smak ogórków. Czy jest jakiś sposób na pozbycie się zapachu ogurkow?

    Dziękuję z góry i pozdrawiam
    Dominik

  • ewa says:

    Mam pytanko.
    Mam zlany alkohol po ty jak leżały w nim wiśnie. Wiśnie zasypałam cukrem. Proszę o szczegółowe wskazówki co teraz. Mam wlać alko do owoców z cukrem ?? czy syrop odcedzić i dopiero połączyć? ?? nie bardzo wiem jak ro zrobić. Będę wdzięczna za rady

  • Karolina says:
    5

    Świetny przepis, nalewka wyszła tak obłędnie pyszna, że nie doczekała końca sezonu zimowego ;-) w tym roku również zrobiłam – 3 porcje ;-)) najlepsza wiśniówka jaką miałam okazję skosztować. Polecam wszystkim!!!

  • Aga says:

    Witam , Dzisiaj połączyłam wszystkie produkty i mam pytanko co z wiśniami mają zostać na miesiąc i wtedy je rozdzielić ? Pozdrawiam

    • Ania says:

      Ja trzymam wiśnie w zalewie do końca i ze słoja nalewam płyn do karafki, kiedy zajdzie potrzeba. Jak komuś wpadnie do kieliszka wisienka to jest to „wisienka na torcie” , pyszny dodatek. Jak płyn się skończy, wszyscy z przyjemnością zjadają wisienki. Uwaga – wisienkami wyglądającymi nieszkodliwie można się „narąbać” bardziej niż samą wiśniówką.

  • wojtek says:

    Rok temu zrobiłem nalewkę wg przepisu wyszła bardzo dobra miałem jej sporo więc rozdałem znajomym, wypili niezabawem. Niewielką ilość zostawiłem sobie po ok 7 miesiącach spróbowałem ponownie i bardzo żałuję że tak wcześnie została wypita to najsmaczniejszy napój jaki piłem

  • Ewa says:

    Tylko jak uchronić tą nalewkę przed nie pożądanym intruzem ? Przecież On, zanim nalewka się wyklaruje to ją wypije. I zostają same owoce.

  • Marta says:

    Witam
    Zalewając spirytusem dodałabym trochę goździków i imbiru.
    Później zasypując cukrem dodałabym cukier migdałowy i miód.
    Ja tak spróbuję w tym roku.
    Pozdrawiam

  • Mam says:
    5

    A można użyć mrożonych wiśni ze sklepu? Czy to nie ma sensu? Jak tak to jest może jakaś firma która ma naprawdę dobre mrożonki?

    • Tomek Lach says:

      Z mrożonych „świeżych” wiśni również powinna wyjść dobra nalewka. Co do firmy nie wiem bo nie kupowałem jeszcze takich :-)

    • Ania says:

      Jako leniwiec, kupiłam mrożone wiśnie w Lidlu. Nie chciało mi się drylować świeżych. Dosypałam świeżych razem z pestkami. Ponoć to niezdrowo, ale i tak wyszło przepysznie.

  • Jedna uwaga do przepisu: nalewkę z wiśni robię od x lat co roku, i przetestowałem już chyba wszelkie możliwe metody i kolejności.
    Można z powodzeniem najpierw zasypać cukrem, choć nie wystawiałbym wtedy na słońce, trzeba tylko pamiętać by wlać jednocześnie ok. 200ml spirytusu- by zapobiec procesowi fermentacji.
    Sprawa druga- to kwestia gustu, ale jednak mnie, jak również degustującym znajomym, zdecydowanie lepiej smakują nalewki robione z pewną ilością pestek wiśni- nie należy, z podawanych wyżej powodów, zostawiać wszystkich pestek, jednak warto zostawić niewydrylowanych ok. 25% wiśni, ew. wydrylować wszystkie i dorzucić do słoja garść pestek… Nalewka nabiera niepowtarzalnego, wytrawnego, „pestkowego” aromatu, co docenić można zwłaszcza smakując nalewki leżakowane już rok czy dwa lata…
    Pozdrawiam!

  • Kriss says:

    Wykonałem po raz drugi i znowu nie doczaka się zimy. Swietny prosty przepis. Proporcje banalne a smakuje wyśmienicie. Jak ktoś chce zachować na dłużej trzeba zakopać.

  • Łukasz says:

    Można degustacja po kilku tygodniach czyli po trzech?

  • Karolajna says:

    Wyczytalam, ze owoców zasypanych cukrem nie trzeba zakręcać a jak to jest z owocami zalanymi alkoholem? Mogą być przykryte tylko szmatką? Pozdrawiam!

  • Daniel says:

    Cześć
    Ja dziś kończę etap 6 tygodni, zobaczmy jak będzie dalej. Przepis bardzo ciekawy

  • Karolina says:

    Nalewka właśnie rozlana do butelek, a za miesiąc pierwsze kosztowanie :) Zobaczymy co z tego wyjdzie :) Dziękuje za przepis i pozdrawiam

  • Maciek says:

    Witaj Tomku,
    dzięki za przepis.
    Jestem na etapie zasypania wiśnie cukrem. Wiśnie leżą w szafce już około 2 tygodni. Na dnie słoja została mi 2 centymetrowa warstwa cukru, która widocznie nie chce się rozpuścić :) Słoje mieszam codziennie. Jest jakiś sposób na to aby cały cukier się rozpuścił? Może przewrócić słoik do góry nogami?:)

    Dzięki za podpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Maciek

    • Tomek Lach says:

      Jeżeli syrop jest już tak gęsty, że więcej cukru nie przyjmie, to nic nie poradzisz ;) Proponuję zlać syrop, a potem dolać do słoja trochę nalewu (czyli alkoholu) i rozpouścić z jego pomocą nadmiar cukru

  • Milena says:
    5

    Robię nalewkę z tego przepisu już drugi rok z rzędu i jest to najlepsza nalewka jaką do tej pory robię. A pojawiają się różne, słodkie, inne owocowe. Polecam wykonanie!

  • Sebastian says:

    Tomku, po zasypaniu, kiedy cukier rozpuści się całkowicie możemy dodatkowo wycisnąć przez drobne sitko sok z wiśni i to wszystko dodać do zlanej wcześniej części ?

    To dałoby dużo więcej nalewki… Wydaje mi się, że zlanie tylko tego co naturalnie wypłynie z zasypanych cukrem wiśni jest małym marnotrawstwem :)

    Pozdrawiam
    Seba

    • Tomek Lach says:

      Racja, możesz odcisnąć co się da :)

    • Jacek says:

      Witam,

      jestem w trakcie robienia nalewki wg receptury k. Tomka – dziękuję za przepis. Niebawem będę zlewał pierwszą część / zasypywał cukrem owoce ;-).

      Odnośnie tego, co zostaje na koniec. W ubiegłym roku miałem ten sam problem przy nalewce porzeczkowej. Wrzuciłem to co zostało do sokowirówki – powstał gęsty, fantastyczny, mocno % mus, który Rodzina chętnie stosuje jako polewę do lodów – na prawdę polecam ;-).

      Pozdrowienia,
      Jacek

    • Tomek Lach says:

      Jacku świetny pomysł! :) Dzięki!

1 2
Ilość komentarzy: 230 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Tytuł popupa

tytuł contentu wersja A

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean rhoncus neque ut laoreet congue. Sed pharetra dolor eu lorem ullamcorper rutrum. Vestibulum ipsum tellus, dignissim sit amet elit sed, accumsan cursus ligula. Vestibulum ullamcorper tempor risus non cursus. Curabitur in eros ex. Proin et convallis ex. Duis commodo varius erat in venenatis. Suspendisse consequat tortor lacus, at ornare libero luctus in. Maecenas et elit luctus, tempor sem sit amet, egestas dolor.

tytuł contentu wersja B

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean rhoncus neque ut laoreet congue. Sed pharetra dolor eu lorem ullamcorper rutrum. Vestibulum ipsum tellus, dignissim sit amet elit sed, accumsan cursus ligula. Vestibulum ullamcorper tempor risus non cursus. Curabitur in eros ex. Proin et convallis ex. Duis commodo varius erat in venenatis. Suspendisse consequat tortor lacus, at ornare libero luctus in. Maecenas et elit luctus, tempor sem sit amet, egestas dolor.

css.php