Brukselka dla opornych

Nie wiem jak wy, ale ja do niedawna miałem tylko bardzo złe wspomnienia dotyczące brukselki. A przecież to takie urocze i ponoć bardzo, bardzo zdrowe warzywo. Na szczęście znajomy szef kuchni podsunął mi przepis na to, jak pozbyć się brukselkowej traumy.

brukselka przepis gotowanie

Brukselka to dla mnie niemal synonim niezbyt smacznych szkolnych obiadów. Na stołówce zwykle odławialiśmy je z kolegami z jarzynowej zupy – były przegotowane, niesmaczne i nie wyglądały zachęcająco.

Świeża brukselka prezentuje się za to bardzo atrakcyjnie. Małe kapustki o żywej zielonej barwie aż proszą się o przygotowanie z nich czegoś smacznego. I jak się okazuje nie jest to rzecz niemożliwa do zrobienia! Wystarczy zastosować jeden z kilku trików, które pozwolą pozbyć się gorzkiego smaku oraz dobrze przyprawić przygotowywaną brukselkę.

Ja przetestowałem przepis na gotowaną brukselkę, lekko podsmażoną na maśle z bułką tartą – wyszło palce lizać!

Przyrządzenie brukselki

  1. Brukselki (ok. 400 g) pozbawiłem niektórych zewnętrznych liści, tak żeby pozostały tylko najlepsze kąski, a następnie wszystkie dokładnie wypłukałem pod bieżącą wodą.
  2. Ponieważ niska temperatura zabija gorycz brukselki, świeże kapustki wstawiłem na dwie godziny do zamrażalnika.
  3. Następnie w dużym garnku zagotowałem wodę z kilkoma szczyptami cukru i soli. Według informacji, które uzyskałem do profesjonalnego kucharza, cukier również łagodzi gorzki smak i warto zawsze go używać do gotowania brukselki.
  4. Brukselkę wrzuciłem do wrzącej wody i gotowałem mocno przez jakieś 7-8 minut. Brukselka nie powinna się rozgotować i stracić żywego zielonego koloru. Idealna będzie ugotowana al dente – czyli miękka, ale stawiająca nieduży opór przy jej rozgryzaniu, a nawet nieco chrupiąca.
  5. Ugotowaną brukselkę odcedziłem i odstawiłem do odparowania, a następnie większe kapustki przekroiłem na pół.
  6. Na patelni rozpuściłem dwie łyżki masła, a następnie wrzuciłem ugotowaną już brukselkę.
  7. Kiedy zawartość patelni zaczęła się już ładnie smażyć, dodałem dwie łyżki bułki tartej, wymieszałem wszystkie składniki i smażyłem jeszcze przez chwilę do czasu, aż bułka tarta zaczęła ładnie się rumienić. Na koniec całość posoliłem i popieprzyłem do smaku.
  8. Tak przygotowaną brukselkę zjadłem jako osobne danie – była to świetna i bardzo smaczna przekąska.
  9. SMACZNEGO!
P.S. W trakcie bardzo sympatycznej dyskusji na Facebooku jedna z czytelniczek podsunęła mi jeszcze jeden świetny (nieco bardziej wyrafinowany) sposób na przygotowanie brukselki – ten przepis już niedługo zagości na blogu! :)

Newsletter > Nie przegap :-)

Nie chcesz przegapić nowych przepisów na blogu i konkursów z nagrodami? Nic prostszego - dołącz do setek czytelników bloga aby jeden lub dwa razy w miesiącu otrzymywać najsmaczniejszy newsletter.

Ilość komentarzy: 11 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Piotrek pisze:

    Wiem jedno. Nieważne jak zrobisz brukselkę, zawsze tak samo ostro pierdzisz.

  • MagdaM pisze:

    ja bardzo lubię brukselkę. obawiam się jednak kupować ją bo zdarza się, że jest nieświeża i wtedy w środku taka podpsuta.
    jak rozpoznać że brukselka jest świeża?

  • Krzysiek pisze:

    Nie mam przykrych wspomnień związanych z brukselką. W moim rodzinnym domu nigdy się jej nie serwowało. Przygotowuję ją w podobny sposób tylko gotuję na parze. Nie przeszkadza mi charakterystyczna goryczka więc nie dodaję cukru. Zajada się nią nawet mój syn (2 lata):) I szczerze mówiąc myślałem, że patent z bułką tartą wymyśliłem sam (ludzka próżność nie zna granic):)

  • Magda pisze:

    Nie znoszę brukselki :D
    Ale podobno, jest bardzo zdrowa, tak jak piszesz, a ja lubię zdrowe rzeczy, więc spróbuję ten przepis. Ciekawa jestem, jakby się nadała do tego mrożona brukselka z supermarketu, bo o tej porze roku tylko taka wchodzi w grę (piszesz, że niska temperatura zabija jej gorycz). Spróbujemy :)

    • Tomek Lach pisze:

      Mrożonka powinna z góry załatwić gorycz ;)

    • Tomek Lach pisze:

      …a i jeszcze wyczytałem, że brukselkę zbiera się właśnie dopiero po pierwszych przymrozkach, tak że jest to bardzo „późne” warzywo

    • Joanna pisze:

      Brukselka jest jeszcze w sklepach. Koło mnie 1 kg kosztuje 6 zł. Cały tydzień miałam brrukselkowy ;)

    • qwerty pisze:

      Co ty gaaaadaaaasz teraz jest najlepsza pora na brukselki bo się je zbiera w niskiej temperaturze a nawet przy lekkim przymrozku.Jest jej teraz pełno we wszystkich marketach i tylko korzystać.Nie należy sięgać po warzywamrożonę jeśli są świeże.Jak było powiedziane najlepsza jest na maśle i z bułką ale też pyszna jest zapieczona w beszmelu lub z serem ale ser na 3 mn przed wyjęciem.Jeśli nie wiesz czegoś natemat warzyw i owoców to przecież masz wujka Googla tam jest wszystko wytłumaczone.Ja często korzystam jak czemuś lub komuś nie dowierzam uwierz mi -to działa

    • Tomek Lach pisze:

      dzięki za komentarz :-)

  • Blog wykorzystuje smaczniutkie pliki cookies. Informacje o ich wykorzystaniu na tej stronie znajdziesz w polityce prywatności. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę cookies w swojej przeglądarce. Blog wykorzystuje cookies. Można je wyłączyć w przeglądarce.