zajadam.pl

Pikantna zupa z kukurydzy na mleku kokosowym

Do stworzenia tego przepisu zainspirowała mnie wizyta w katowickiej restauracji Hurry Curry, kiedy to moja małżonka – zdeklarowana przeciwniczka ostrych potraw – zajadała się ostrą zupą z kukurydzy, tak że aż uszy jej się trzęsły ;)

pikantna zupa z kukurydzy

Tą przepyszną zupę skomponowałem z kilku prostych składników, a niebanalny smak podkręciłem mocnymi przyprawami. Jest lekko słodkawa, delikatnie kokosowa, ostra, ale nie do przesady – po prostu rozgrzewa tak, że na pewno zrobi Ci się miło. Z czystym sumieniem podałbym ją swoim gościom i to nie tylko tym przepadającym za orientalnymi smakami.

Składniki zupy

  • 0,7 l bulionu (ja używam wywaru warzywnego)
  • 1 puszka kukurydzy (400 g)
  • 1 puszka mleczka kokosowego (400 g)
  • przyprawy: dwie łyżeczki dobrego curry (ja używam „curry powder”, która przyjechała do mnie prosto z Indii), 1/3 łyżeczki płatków chilli, 1/3 łyżeczki rozgniecionych ziaren kolendry (lub wedle uznania posiekane liście świeżej), słuszna szczypta imbiru i cynamonu, opcjonalnie kurkuma dla uzyskania bardziej kukurydzianego, żółtego koloru
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

  1. Bulion zagotowałem i dodałem do niego mleczko kokosowe oraz kukurydzę.
  2. Następnie w garnku wylądowały wszystkie przyprawy.
  3. Wszystko wymieszałem i gotowałem przez ok 20 minut na średnim ogniu.
  4. Zawartość garnka zmiksowałem na gładki krem przy pomocy blendera.
  5. Na koniec doprawiłem zupę odrobiną soli, pieprzem i dodatkową porcją chilli.

pikantna zupa z kukurydzy

Skomentuj Pod przepisem mamy już 13 komentarzy!

oceny: 4, śr. ocena: 5

5

Ilość komentarzy: 13 - dołącz do dyskusji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  1. 5

    Od dawna Cię śledzę, nie przeglądam żadnych innych blogów kulinarnych…nawet nie pamiętam jak znalazłem ten blog, ale pojawiają się tu od czasu do czasu tak różne przepisy i tak PIĘKNE zdjęcia, że za każdym razem jak widzę nowy post, wsiadam w tramwaj, jadę do sklepu i po kolei wszystko próbuję. Razem z moim facetem od miesiąca średnio raz, dwa razy w tygodniu jemy tortillę łososiową z rucolą, w lodówce jest tylko ketchup włocławek. Pizza? Tak, zawsze wiem gdzie znajdę przepis. Czasem z Twoich różnych przepisów biorę wszystko po trochę i wychodzi coś nowego. Ale najlepsze jest to, że ZAWSZE C O Ś wychodzi ;-) Prosze, nie przestawaj prowadzić tego bloga!

Czego szukasz?

css.php