zajadam.pl

Amarantus w kuchni

Amarantus niedawno odkryty na nowo, coraz częściej słyszę, że określany jest mianem zboża wszech czasów. Czy wiesz, że jest w nim więcej wapnia niż w mleku, więcej magnezu niż w czekoladzie i więcej żelaza niż w szpinaku?

amarantus

O amarantusie słów kilka…

Amarantus nazywany także szarłatem wyniosłym, pochodzi z Ameryki i jest jedną z najstarszych uprawnych roślin świata. Mimo, że znany od wieków to długo pozostawał w cieniu innych zbóż. Mało kto o nim słyszał, a tym bardziej mało kto wie jaką bombę składników odżywczych w sobie kryje.

Zawiera o wiele więcej białka niż pozostałe zboża, a jednocześnie jest to białko o wysokiej wartości biologicznej z całym szeregiem niezbędnych dla nas aminokwasów. Jeśli jesteś na diecie wegetariańskiej – to amarantus jest dla Ciebie, bowiem świetnie uzupełni zapotrzebowanie na białko. Idealny także dla osób uczulonych na gluten. Ziarna amarantusa są cennym źródłem wielu mikro-, makroelementów i witamin A, B, C i E.

A to jeszcze nie wszystko, poza szeroką gamą wszystkich dobroczynnych wartości odżywczych amarantus zawiera bardzo cenne przeciwutleniacze (zapobiegające licznym chorobom w tym nowotworom) i skwalen (hamujący procesy starzenia).

Ziarna amarantusa są wyjątkowe pod względem zdrowotnym a do tego możesz stworzyć z nimi pyszne potrawy.

Z czym to się je?

Amarantus daje nieograniczone możliwości, możesz dodawać go do wszystkiego. Sprawdzi się do przyrządzania zdrowych, pożywnych śniadań, a także jako dodatek do obiadu i deseru.

Amarantus w sklepach spotkasz w wersji: nasion, ziaren prażonych jak ziarna kukurydzy oraz mąki. Ziarna prażone mają orzechowy posmak i fajnie komponują się z kefirem, jogurtem czy mlekiem – to taka opcja śniadaniowa. A na obiad nasiona jako dodatek do potraw gotowanych np. zup, dań duszonych lub różnych zapiekanek. Mąka amarantusowa znacznie poprawia jakość wypieków, minimalizuje ilość sztucznych dodatków, pozwala także zachować na dłużej świeżość ciast, pieczywa. W deserowym wydaniu amarantus z powodzeniem możesz wykorzystać do wykonania ciasteczek, tarty czy koktajli. Słyszałam nawet ostatnio o amarantusowym maśle, majonezie i mleku – dla alergików.

Amarantus daje naprawdę wielkie pole do popisu, by ciągle zaskakiwać efektami kulinarnymi.

Skomentuj

Ilość komentarzy: 2 - dołącz do dyskusji!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Czego szukasz?

css.php