Brownie

Smak Brownie poznałem dawno temu, kiedy pracowałem jako kelner w restauracji w stolicy Szkocji, Edynburgu. Samo ciasto swoje korzenie ma w Ameryce Północnej, choć nazwanie brownie ciastem może być nie do końca trafne.

Dla mnie jest to coś pomiędzy ciastem a ciasteczkiem – baaardzo czekoladowym i tak słodkim, że ciężko zjeść więcej niż jedną niewielką porcję.

brownie przepis

Brownie przyjmuje formę płaskiego ciasta i jest podawane na ciepło i na zimno w postaci małych kwadratowych porcji. Pamiętam, że brytyjska odmiana była tak czekoladowa, że po krótkim podgrzaniu z kawałka ciasta zaczynała wypływać czekolada :)

Deser ten zawsze robi furorę swoim bardzo czekoladowym smakiem. Raz poczęstowani goście przy każdej kolejnej okazji domagają się powtórki z czekoladowej rozrywki.

Czas przygotowania:
Przygotowanie brownie tylko za pierwszym razem wydaje się pracochłonne - przy odrobinie wprawy zajmuje to 10 do 15 minut + czas pieczenia.

Składniki potrzebne do upieczenia ciasta Brownie

Podane proporcje pozwalają przygotować duże ciasto na blasze o wymiarach ok. 30 na 40 cm. Często przygotowuję brownie z połowy podanych składników

  • dwie tabliczki dobrej gorzkiej czekolady (200 gram)
  • 1 kostka masła (ok 200 g)
  • 100 g mąki pszennej
  • 200 g cukru (zwykle przepisy podają większą ilość ale dla mnie to przesada, jeżeli mam to używam cukru trzcinowego)
  • 6 jajek
  • opcjonalnie: garść grubo pokrojonych orzechów lub migdałów

Składniki brownie

Przygotowanie Brownie

  1. Na małym ogniu stawiam rondel z niewielką ilością wody, a następnie na rondel stawiam szklaną miskę. W ten sposób gorąca para wodna szybko i sprawnie rozpuści co trzeba, a ja uniknę możliwości przypalenia czekolady.

    Brownie

  2. Do miski wrzucam masło i połamaną na mniejsze kawałki czekoladę.

  3. Zawartość miski delikatnie mieszam, kiedy masło z czekoladą zaczynają się topić. I tak aż do uzyskania jednolitej gładkiej masy czekoladowej.

    Czekolada

  4. Po uzyskaniu jednolitej masy odstawiam miskę z czekoladą na bok do ostygnięcia.

  5. W drugiej misce ubijam mikserem mąkę z cukrem i jajkami – aż do połączenia się składników w jednorodną masę (cukier nie musi się rozpuścić).

  6. Do zmiksowanej masy wlewam rozpuszczoną czekoladę z masłem, wrzucam dodatki (np. orzechy) i całość starannie mieszam.

  7. Następnie przelewam masę brownie do blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto powinno mieć 2 do 3 cm wysokości.

  8. Brownie wstawiam do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni Celsjusza i piekę przez 20 minut.

  9. Po upieczeniu i ostudzeniu kroję na kwadratowe porcje i podaję na różne sposoby, na ciepło i na zimo, z lodami, z owocami, z polewą czekoladową i saute.

przygotowania: 15 minut
czas wykonania: 25 minut
czas potrzebny: 40 minut

Ponieważ w chwili publikacji przepisu panuje dokuczliwy, czerwcowy upał, proponuję podanie brownie w towarzystwie świeżych i soczystych czereśni!

brownie przepis

Smacznego! :-)

ksiazki-zajadam

Newsletter > Nie przegap :-)

Nie chcesz przegapić nowych przepisów na blogu i konkursów z nagrodami? Nic prostszego - dołącz do setek czytelników bloga aby jeden lub dwa razy w miesiącu otrzymywać najsmaczniejszy newsletter.

Ilość komentarzy: 64 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mania pisze:

    Wyszło cudownie, choć zamiast większości mąki dodałam zmielone orzechy włoskie i laskowe. Dodałam też troszkę mniej cukru i teraz wiem, że to nie był dobry pomysł. Dzięki temu zniknie dwa razy szybciej :D

    5
  • anka k. pisze:

    upieklam,wyszlo :) przepyszne :) dziekuje za przepis

    5
  • Myszka pisze:

    Wyszło!!! :) Długo szukałam przepisu, który nie da mi murzynka, a brownie i każdy przepis w internecie miał taką skazę w komentarzach.. Zdecydowałam sie na ten, bardzo przy tym zamartwiając o niepożądane wyrośnięcie. Lekkie uniesienie ciasta wprawiło mnie w stan przedzawałowy, ale po rozkrojeniu moim oczom ukazał się czekoladowy środek wyglądający jak czekoladowa masa. Czyli chyba dobrze..? :) Smakuje wyśmienicie, mam nadzieję, że nie wywoła też choroby żołądka. ;) Dzięki za przepis Tomek! :*

  • Dr_house pisze:

    Blacha 60 x 30 cm? Gratuluję posiadania piekarnika, do którego takowa blacha wchodzi… :)) Ponadto przy tej ilości masy i tak wielkiej blasze to chyba wychodzi wafel brownie, a nie ciasto. Panie Tomku, czy aby na pewno do podanego przepisu nie wkradł się jakiś błąd?

    3
  • Ola pisze:

    To już moje kolejne brownie, tym razem z Twojego przepisu. Niestety ja od ciasta brownie oczekuje, że będzie bardzo mokre w środku. 200 stopni + 20 minut tego efektu nie daje – ba! nawet 15 minut (bo na tyle zostawiłam) to za dużo :D Ciasto pyszne, ale będę eksperymetować dalej ;D

  • Zuza pisze:

    Najlepsze browni jakie jadlam kiedykolwiek.

    5
  • Klara pisze:

    Och.. :) Cudeńko. Smakuje pysznie. Ja osobiście dałam jeszcze mniej cukru. Podałam z lodami waniliowymi i sorbetem z mrożonych truskawek. Uważam, że świetnie komponuje się z jogurtem greckim i wszelkimi owocami. Mam pytanie. Czy można by było dać trochę kawy rozpuszczalnej czy to zepsuło by smak? Ile czasu może stać brownie? Dziękuję panu za cudowny przepis! :)

  • kasik pisze:

    Tomku upiekłam…, nie zdążyło wystygnąć, bo moi panowie tak szybko je zjedli :-)

  • LaCult pisze:

    a Twoje brownie! smakowicie się prezentuje… yummi!

  • LaCult pisze:

    o. tak. zdecydowanie polecam opcję „brownieowo-owocową”. ja swoje serwowałam z jeżynami. zapraszam do galerii zdjęć i przepisu. może rówiez się spodoba..?

  • Greg pisze:

    A jaka jest roznica miedzy cukrem acukrem trzcinowym?? Jeden i ten sam niezdrowy sit…

  • Magda pisze:

    Dziekuje za przepis! Brownie wyszedl pyszny!!

  • Lilu pisze:

    A można użyć cukru pudru ? Jeśli tak to w jakich ilościach ? A i jeszcze w jakiej formie się to piecze ;) Wygląda bosko, muszę spróbować

  • zosiaSamosia pisze:

    Pytanko (może z księzyca:)): A pieczemy na termoobiegu czy „góra/dół”. ja dopiero przestawiam sie na piekarnik elektryczny…

  • Monika pisze:

    Dzisiaj pierwszy raz upiekłam ciasto wg Twojego przepisu, z drobna modyfikacja (dodałam szczyptę soli i 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej do płynnej czekolady, żeby podkreślić smak) wyszło fenomenalne. Dziękuję za inspirację ;)

  • Mateusz pisze:

    Przydałaby sie wersja do wydruku :)

  • kamnilla102 pisze:

    Witam , długo zbierałam się do upieczenia brownie, dzisiaj w końcu nadszedł ten dzień:) Właśnie wyjełam z piekarnika i czekam na męża z konsumpcją:) Choć pokusa ogromna by już spróbować :0
    Pozdrawiam

  • Joasia pisze:

    Jeszcze nie próbowałam, ale zaraz ide robić mam nadzieje że to ciacho stanie się jednym z moich ulubionych i że posmakuje całej mojej rodzince!!!

  • Aśka pisze:

    Ps. do połowy ciasta dodałam malinki z kompotu mojego taty i uważam, że był to traf w dziesiątkę! :)

  • Aśka pisze:

    Tomku,
    bardzo Ci dziękuję za ten przepis, ale mam jedno pytanko :) ostatnio robiłam Brownie wg twojego przepisu i smakowało świetnie ale niestety niczym nie różnił się od naszego murzynka, ciasto wyrosło mi troszeczkę za mocno i nie było tak zbite jak Brownie powinno być, piekłam w odpowiedniej temp i czasowo też wydaje mi się że dobrze, czy masz może pomysł co jeszcze mogło mieć wpływ na to?
    Pozdrawiam serdecznie!!

  • anja pisze:

    Wczoraj pierwszy raz w życiu zrobiłam brownie według Pańskiego przepisu i wyszło znakomicie!!! Przepis prosty, szybki i efekt wyśmienity, a ponieważ u nas też był wczoraj upał podałam ciasto według sugestii z czereśniami – ciekawa kombinacja :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ciekawe doznania smakowe :)

  • Asia pisze:

    Dałam wiśnie z likieru i kieliszek likieru amaretto – odpadłam, sam grzech :)

  • Natala pisze:

    Fajny przepis, tylko chyba lepiej robić połowę porcji (o czym wspomniałeś) :) Dobry pomysł z cukrem trzcinowym zamiast białego. Po upieczeniu ciasto wychodzi napawdę cieniutkie, ale bardzo przyjemnie się je je :D Dzięki!

  • Zosia pisze:

    ciasto włożyłam do piekarnika, zamiast masła dałam margarynę. mam nadzieję, że wyjdzie! ;)

  • Rysunkowa pisze:

    Własnie włorzyłam ciasto do piekarnika, pięknie pachnie już nie moge sie doczekać degustacji ^^ bardzo prosty przepis a efekt boski dzięki :D

  • Ania Sowa pisze:

    Ciasto wyszlo pyszne, potwierdza to malzonek, ktory zjadl na raz pol blaszki.
    Zamienilam biala make na pelnoziarnista, uzylam fruktozy i dodalam o 1 jajko mniej, mozna jesc bez wyrzutow sumienia :)
    Super przepis.

    • karolina pisze:

      czysta fruktoza nie jest najlepszym pomysłem – jest bardziej „tłuszczogenna” niż odpowiednia ilość sacharozy, czy glukozy ;) by zredukować kalorie polecam zmniejszyć ilość zwykłego cukru, czyli sacharozy właśnie :)

  • Leena pisze:

    Wspaniały przepis, usiłowałam już z kilku innych robić i nie wychodziło, a tu szybko do zrobienia i wyszło przepyszne :)

  • ona pisze:

    dodałam płatki migdałów, wyparzone rodzynki i odrobinę aromatu o zapachu rumu, mniam

  • Magda pisze:

    Właśnie upiekłam. Fantastyczne, i jakie łatwe w przygotowaniu! :):)

  • sister000 pisze:

    A ja zmieniłam brownie na bardziej „zdrowe” – ze względu na to, że było robione dla taty, który niestety ze względu na serce musi uważać na tłuszcz i cukier. Połowę cukru zamieniłam więc na płynny słodzik do pieczenia, dopełniłam objętościowo otrębami owsianymi. Masło wymieniłam na jogurt bałkański o bardzo gęstej konsystencji. Dałam 1,5 tabliczki czekolady i dopełniłam dwiema kopiastymi łyżeczkami kakao. Może nie jest to w stu procentach brownie klasyczny ale z pewnością możliwy do konsumpcji dla osób ograniczonych dietą z powodów zdrowotnych :)

    • Tomek Lach pisze:

      Świetnie – trzeba eksperymentować :) Dzięki za podzielenie się tą informacją.

    • sister000 pisze:

      Co ciekawe – tak zmienione ciasto nie smakuje jak gorszy zamiennik – jest bardzo słodkie, mocno czekoladowe, wilgotne a po podgrzaniu wprost się rozpływa!
      W planach mam też modyfikację Twojego ciasta marchewkowego – eliminacja masła i części cukru. Oczywiście w komentarzu pozostawię opis zmian i opis efektu :)

    • Tomek Lach pisze:

      Świetnie, czekam niecierpliwie – to na pewno będzie bardzo przydatne dla innych czytelników! :-)

  • justyna pisze:

    ratunku, moje ciasto podczas pieczenia ma bardzo strome wzniesienia!

  • Paula pisze:

    Właśnie upiekłam Brownie:-) Pyszności! Nie mogłam się powstrzymać,musiałam zjeść kawałek. Inaczej bym nie zasnęła;-)

    Ps. Piekłam około 30 min.
    Pozdrawiam.

  • Klaudia pisze:

    zrobiłam, od razu wyszło pyszne, dziękuję za wspaniały przepis :)

  • lili pisze:

    jak dla mnie magiczne ciasto! trafiłam nim przez żołądek do serca mojego lubego:) polecam

  • PannaCiasteczkowa pisze:

    Upieklam ciasto zgodnie z przepisem…i nie wyszlo. O toz to, ciasto wyroslo…? Tak, to jest dla mnie po prostu niewiarygodne. Mimo iz robione bylo zgodnie z przepisem, nie wyszlo mi Browni tylko ciasto czekoladowe. Ale i tak jest dobre, pozdrawiam. (nie wiem jak to mozliwe xD)

  • Klaudia pisze:

    wyszło cudownie, wręcz idealne :) tylko boję się, bo przypaliłam na górze trochę, bo w środku było płynne, jak wkładałam patyczek, jak tego uniknąć?

    • Klaudia ;) pisze:

      Z brownie o to chodzi zeby byl tzw. „zakalec” :) Jesli bylo plynne w srodku to tym lepiej. Nie trzeba sprawdzac patyczkiem :)

  • olala pisze:

    jak duża powinna być blacha?

    • Tomek Lach pisze:

      Przy podanych proporcjach zwykle używam długiej keksówki – wtedy brownie jest nieco wyższe. Ewentualnie używam blachy o wymiarach ok. 20 na 30 cm i wychodzi brownie niewysokie.

  • Anja pisze:

    Super :) Robię chyba z 5 raz w tym miesiącu ;P

  • Zochan pisze:

    Rewelacja. 15 minut roboty, a satysfakcja gwarantowana. Ma twardą skorupkę, a mięki czekoladowy środek rozpływa się w ustach.
    Pozdrawiam ;)

  • bound pisze:

    Jest idealne, a jeśli zaczniemy zmieniać to wtedy nie będzie już amerykańskie ciastko/ciasto :)

  • Atom pisze:

    Przepis sprawdzony, rewelka:)

  • Maria pisze:

    Wyszedł Pyszny:)

  • Esti pisze:

    Właśnie je robię, a tak się zastanawiałem czy jak bym dała trochę proszku do pieczenia czy by to bardzo zmieniło ciasto które chyba nie dokonać powinno wyros, ale zawsze jak w pl coś przykalcowatego mi wychodziło nawet jak powinno mieć taka konsystencje to uważane było za złe wykonane

    • Tomek Lach pisze:

      Esti spróbować nie zaszkodzi – a nuż taka wersja bardziej będzie Tobie pasowała :) Ja wolę takie zbite i nie wyrośnięte ciasta bez proszku do pieczenia albo z jego minimalną ilością.

  • Anetta pisze:

    aaaa, i jeszcze jedno: nie wiem czy to profanacja czy też nie, ale zamiast rozpuszczać masło i czekoladę w kąpieli wodnej, usprawniam sobie pracę wykorzystując do tego mikrofalówkę. Tak!!! Podgrzewam tylko parę chwil, aby składniki zaczęły się rozpuszczać, a potem mieszam łyżką i wychodzi super płynna masa, którą wlewam do obitej masy jajeczno-cukrowo-migałowej bez czekania aż ostygnie :)

    • Tomek Lach pisze:

      Anetta jeżeli na koniec otrzymujesz pyszne brownie to nie ma żadnej profanacji – jak to pewna znana Kasia napisała „Make life easier” ;)

  • Anetta pisze:

    Tomku, ja piekę brownie z takiego samego przepisu. Ale kiedyś pokusiłam się o zamianę mąki na zmielone migdały i dodatkowo o dodanie soku z limonki i startej skórki z limonki (lub z cytryny). Wypróbuj, boskie!!!!!!!! Sama nie wiem, która wersja lepsza :)

  • Ilość komentarzy: 64 - dołącz do dyskusji!

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Blog wykorzystuje smaczniutkie pliki cookies. Informacje o ich wykorzystaniu na tej stronie znajdziesz w polityce prywatności. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę cookies w swojej przeglądarce. Blog wykorzystuje cookies. Można je wyłączyć w przeglądarce.