Pomidory z mozzarellą, czyli sałatka Caprese

Sałatka Caprese, czyli pomidory z serem mozzarella i liśćmi bazylii to klasyka kuchni włoskiej. Można jej spróbować w każdej restauracji wzdłuż i w szerz Italii, a każdy rodowity Włoch konsumuje ją już od lat niemowlęcych ;) Sałatkę Caprese można spotkać w różnych odmianach, jednak moim zdaniem najlepsza jest jej tradycyjna wersja – trzeba jedynie dopilnować kilku drobnych szczegółów.

Pomidory z mozarellą

Pomidory z mozzarellą?

Caprese to niby tylko pomidory z mozzarellą i dodatkiem świeżych ziół. Prawda jest jednak taka, że ta prosta, ale rewelacyjna sałatka cały swój czar pokazuje pod jednym warunkiem: składniki muszą być świeże i dobrej jakości. Słodka mozzarella, kwaśny dojrzały pomidor i wonna, soczyście zielona bazylia komponują się IDEALNIE, ale nie znoszą kompromisów ;) Sałatka Caprese smakuje najlepiej jeżeli każdy kęs wędrujący do Twoich ust zawiera wszystkie składniki.

Składniki sałatki Caprese

  • Ser mozzarella
  • Dojrzałe pomidory
  • Listki świeżej bazylii
  • Oliwa z oliwek
  • Sól i pieprz

Przygotowanie sałatki Caprese

  1. Pomidory i mozzarellę kroję na dość grube plastry i układam na talerzu tak jak to zostało przedstawione na zdjęciu
  2. Na wierzch dodaję duże ilości zielonych listków bazylii
  3. Całość obficie skrapiam dobrej jakości oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia
  4. Sałatkę delikatnie solę
  5. Na koniec posypuję grubo zmielonym czarnym pieprzem

Newsletter > Nie przegap :-)

Nie chcesz przegapić nowych przepisów na blogu i konkursów z nagrodami? Nic prostszego - dołącz do setek czytelników bloga aby jeden lub dwa razy w miesiącu otrzymywać najsmaczniejszy newsletter.

Ilość komentarzy: 10 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • lucy pisze:

    Tak, ten przepis znam od lat… Uważam, że to niezły afrodyzjak..w każdym razie świetna, lekka sałatka na romantyczny wieczór..- prosta w przygotowaniu i aromatyczna.., a gdy na dodatek przygotuje ją mężczyzna..Ho, ho.. Gra warta grzechu.. Staję się fanką Pana przepisów, pozdrawiam.

  • kamij pisze:

    A jerzeli mamy tanią mozzarellę, nienajlepsze pomidory z marketu i suszoną bazylię (oliwa z oliwek musi być dobra tak czy siak) to całość polecam skropić cytrynowym octem winnym i już da się zjeść :)

    • Tomek Lach pisze:

      Hehe Kamij :))) …znaczy że smak trzeba zabić jak w tych hamburgerach nad polskim morzem? ;) Ja polecam ocet balsamiczny :)

  • marjola pisze:

    wlasnie przetestowalam salatke mozarella z pomidorami bardzo dobry przepis dziekuje

  • Mili pisze:

    Witam!!
    Przypadkiem trafiłam na Twoją stronę i szczerze bardzo się z tego cieszę! Masz fajne przepisy, wszystko dokładnie opisujesz, aż mi się wydaje, że to gotowanie jest bardzo łatwe i mam ochotę od razu się za nie wziąć!!! A trafiłam tu również z powodu rosołu, już wkrótce go wypróbuję jak już się wyprowadzę do swojego domu, a do tego czasu chyba zrobię listę dań z tej stronki, które w pierwszej kolejności przyrządzę:) Pozdrawiam ciepło

  • roodymoondeck pisze:

    capresama wiele odmian ja nie wyobrażam sobie jej bez gęstego sosu na bazie balsamicznego octu o słodkim smaku

  • Ala pisze:

    Dziękuję za Twoją stronę. Dziś testuję rosół na świeżo :) Coś czuję, że po dzisiejszym dniu do sztuczności w rosole już nie wrócę. Serdeczności,

    • Tomek Lach pisze:

      Alu POWODZENIA :) Nawet jak za pierwszym razem nie będziesz bardzo zadowolona to warto próbować dalej – np. z różnymi rodzajami mięsa i warzyw – aż znajdziesz najbardziej odpowiadający Tobie smak. Sztucznym polepszaczom zdecydowane NIE! :-)

  • Alicja pisze:

    Witam!
    Przepisy masz świetne. Przypadkiem trafiłam na Twój blog szukając przepisu na suszone pomidory, które mam zamiar jutro zrobić. Podziwiam Twój talent a sądzę, że jesteś ode mnie dużo młodszy. Ja mam 55 lat. Lubiłam eksperymentować w kuchni od zawsze jak pamiętam. Gotowanie to moje hobby (jestem księgową) mimo, że w tygodniu niewiele mam na to czasu. Kuchnia mnie odstresowuje, odpoczywam przy pichceniu. Podany przez Ciebie przepis na rosół to dokładnie ten sam , który od zawsze ja stosuję. Mogłabym go jeść codziennie i nie znudzi mi się. Każdy, kto jadł mój rosół twierdził później, że nigdzie tak nie smakuje jak u mnie. Ja dodaję jeszcze gałązkę świeżego lubczyku, który hoduję w doniczce.
    Pozdrawiam serdecznie.