Frytki domowe prawie belgijskie – jak je usmażyć?

Śmiesznie byłoby podawać przepis na przygotowanie frytek, dlatego skupię się jedynie na sposobie w jaki należy je usmażyć, aby były chrupiące na zewnątrz, miękkie i aksamitne w środku, aby nie ociekały tłuszczem – po prostu były idealne!

Jak usmażyć frytki belgijskie - przepis

Do tej pory kilkukrotnie próbowałem przygotować frytki w domu i nigdy nie wyszło mi bardzo dobrze. Zwykle były one spalone na zewnątrz i surowe w środku albo całe przesiąknięte tłuszczem. Na szczęście w telewizji zobaczyłem reportaż na temat belgijskiego dania narodowego (tak, to FRYTKI). Potem wystarczyło już tylko poszperać w sieci i znaleźć szczegóły dotyczące tajemnej techniki smażenia ziemniaków :)

W sieci pełno jest przepisów na frytki belgijskie, które zakładają użycie kilku naczyń z olejem. Trzeba oczywiście nabyć specjalny gatunek ziemniaków i uzbroić się specjalny termometr, którym kontrolować będziemy temperaturę tłuszczu! :D

Ja poradziłem sobie z pierwszymi lepszymi ziemniakami dostępnymi w osiedlowym warzywniaku. Do smażenia użyłem garnka z wkładem do gotowania makaronu (nie mam frytkownicy ani specjalnego sitka do smażenia na głębokim oleju).

Aby uzyskać rewelacyjne, chrupiące frytki, wystarczy trzymać się kilku wskazówek:

  1. Pokrojone ziemniaki wrzuć na kilka minut do świeżo zagotowanej gorącej wody z dodatkiem łyżki cukru (szczerze mówiąc to nie wiem po co to, ale w kilku ciekawych dyskusjach ludzie zwracali uwagę na ten punkt, więc i ja postanowiłem włączyć go do przepisu – w końcu moje frytki wyszły rewelacyjnie)
  2. Rozgrzej mocno olej w odpowiednim naczyniu (jak użyłem zwykłego garnka)
  3. Wyjmij ziemniaki z wody i osusz je dokładnie przy pomocy papierowego ręcznika
  4. Włóż ziemniaki do sitka lub wkładu z dziurkami i zanurz w gorącym oleju
  5. Zaczekaj moment, aż frytki wypłyną na powierzchnię i wyjmij sitko z ziemniakami z tłuszczu – w tym momencie zamknęły się pory w ziemniakach i dzięki temu tłuszcz nie dostanie się do środka (yeah!)
  6. Odczekaj kilka chwil aż tłuszcz ponownie nagrzeje się do wysokiej temperatory (wcześniej włożyliśmy do niego chłodne zmieniaki i gdyby smażyć bez przerwy, frytki nie byłyby chrupiące)
  7. Teraz czas na drugi etap smażenia – włóż sitko z ziemniakami z powrotem do garnka z gorącym olejem i smaż frytki do uzyskania złotego koloru.
  8. Gotowe frytki przełóż do naczynia wyłożonego papierowym ręcznikiem – dzięki temu tłuszcz znajdujący się na zewnątrz frytek ładnie wchłonie się w papier

Co dalej? Frytki świetnie pasują do wielu potraw – mi wyszły tak dobrze, że zjedliśmy je po prostu ze zrobionym na szybko sosem majonezowo-jogurtowym.

Przepisy na Boże Narodzenie

Newsletter > Nie przegap :-)

Nie chcesz przegapić nowych przepisów na blogu i konkursów z nagrodami? Nic prostszego - dołącz do setek czytelników bloga aby jeden lub dwa razy w miesiącu otrzymywać najsmaczniejszy newsletter.

Ilość komentarzy: 104 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • grzesiek pisze:

    Szanowny Panie.
    Po co kazał się Pan uzbrajać w termometr?
    Nikt z dodających komentarze o tym nie wspomniał.
    „Zanurz w gorącym oleju” bądź „rozgrzej mocno olej” mówi tyle samo co nic.
    Dla mnie gorący olej jest już od 100 stopni… no chyba ze wszyscy tu wiedzą że gorący olej ma temperaturę 140 stopni, a jak się odczeka kilka chwil to olej osiągnie 190 stopni. Ja tego nie wiedzialem.

    1
    • Tomek Lach pisze:

      Grzesiek czepiasz się – zawsze można zapytać w komentarzach, a przepis jest dla amatorów domowej kuchni – mało kto ma w domu termometr do mierzenia temperatury gorącego tłuszczu ;-)

  • Tato1944 pisze:

    No właśnie! I tak powinno się robić prawdziwe frytki. Ale uwaga: to należy robić na fryurze (krowi tłuszcz odwodniony) Najlepiej kupić w Niemczech przez Internet.
    Pozdrawiam,
    Włodzimierz Przybylski.

  • Irene pisze:

    Najlepsze frytki jakie w życiu zrobiłam, super!!! musiałam zrobić od razu drugą porcję bo się wszyscy w domu domagali :)

    5
  • DAVIDO pisze:

    Witam, przepis super, frytki zawsze wychodzily mi zle tzn. po wyjeciu z oleju po jakiejs minucie z chrupkich robily sie flaki jak ugotowane:/ dziś zrobiłem wszystko według przepisu jak wyżej i efekt rewelacyjny fryteczki chrupiące i smaczne.. Dzieki bardzo

  • edyta pisze:

    Cukru do wody dodaje sie aby oblepil ziemniaki i skarmelizowal sie w tluszczu, co dodaje im jeszcze chrupkosci.

  • XXX pisze:

    A ja myślałem że chyba każdy wie że frytki trzeba piec 2 razy żeby były chrupiące :) A widząc komentarze szczena mi opadła, chyba że piszą je ludzie którzy wiedzą tylko gdzie w kuchni stoi stół na który ktoś podaje gotowe posiłki :)

    3
    • Tomek Lach pisze:

      Nie ma lekko, w końcu nawet coś tak prostego jak frytki to sztuka ;-)

    • Poldis pisze:

      A ja myślałem, że tylko gwiazdy filmów dla dorosłych używają nicka XXX a tu okazuje się, że chwalipięty również. Taka moja rada kulinarna dla Ciebie: nie trzymaj tak wysoko nosa w stratosferze bo sobie go odmrozisz.

  • zielonamarchewka pisze:

    Dziękuję za ten przepis. Frytki wyszły bardzo fajne :)

  • Adam pisze:

    Pychotka!!!

  • amator pisze:

    Wyszły przepyszne! :)

  • andzik pisze:

    tak zgadzam sie ja tesz robie tym sposobem i frytki są pyszne i nieziemsko hrupiące :-)

  • Lifter pisze:

    AD 1. Cukier z woda + temperatura oleju = karmel = chrupiaca skorka na frytkach, a do tego ow pancerzyk z karmelu sprawia, ze frytka nie nasiaka olejem, albo nasiaka w duzo mniejszym stopniu niz gdyby tego nie zrobic. Oczywiscie cukru trzeba dac nieduzo, bo beda frytki na slodko.

  • lucyna pisze:

    Witam !!!!!!! Cukier jest poto zeby frytki byly chrupiace .Polecam posypac frytki orygano sa pyszne:)

  • Wojtek pisze:

    Kiedyś myślałem żeby zrobić frytki wystarczy obrać ziemniaki i rzucić na gorący olej, często te frytki robiły się takie gumowe, takie ugotowane w oleju a nie usmażone.
    Próbowałem kilka sposobów i kilka przepisów osobiście znalazłem świetny na blogu z którego dość często korzystam.
    Pozdrawiam

  • ...znawca pisze:

    Podstawą do smażenia frytek ( nie tylko tych belgijskich ) jest to na czym się je smaży.
    Najlepsza jest frytura wołowa – uzyskujecie niepowtarzalny smak i jakośc.
    To samo jest ze smażeniem faworków i pączków oraz wszelkich mięs.
    Warto spróbować.

  • myszka pisze:

    Siatka spożywcza – to ja tak sobie nazwałam wkład na blaszkę ,ponieważ jest ona zrobiona z drobniutkiej kratki z silikonu. Pozdrawiam.

  • d. pisze:

    Ups! A co to jest siatka spożywcza??

  • myszka pisze:

    A jeśli dbasz o zdrowie i równocześnie lubisz frytki bez zużycia dużej ilości oleju oto przepis. Ziemniaki trzeba pokroić w maszynce do frytek (wychodzą bardo równe,cena 24 sł. ale warto kupić ). wkładam frytki do miseczki zakrapiam olejem rzepakowym i mieszam dwoma łyżkami do sałatek. Na blaszkę którą każdy ma w swoim piecu wkładam siatkę spożywczą ( z tym jest problem, bo można ją kupić tylko okazyjnie,ale trzeba się postarać , ja kupiłam z katalogu ) wykładam moje frytki na siatkę, posypuję kminkiem mielonym mocno i tymiankiem odrobinę. Wkładam do pieca na 180 stopni – 40 -45 minut. Jest zdrowo i smacznie.

  • Natalia pisze:

    ja takze zawsze miałam problem ze zrobieniem frytek. niby takie proste danie,ale nigdy nie wychodziły mi piękne, złociste i tak smaczne.
    w końcu natrafiłam na ten przepis.
    jem sobie własnie teraz fryteczki przygotowane tak, jak tutaj jest to opisane i muszę przyznać że są IDEALNE- chrupiące na zewnątrz, mięciutkie w środku, nie są za to surowe, nie ociekają tłuszczem a także mają piękny kolorek. właśnie tego przepisu szukałam !

  • Bogdan pisze:

    Witam
    W niedługim czasie planuje imprezę na ok 20-25 osób mam zamiar podać danie z frytkami w menu.Chodzi mi o pomoc teoretyczną …czy mogę te frytki zrobić 1-2 dni wcześniej dla tylu osób i je zamrozić.Jeśli tak to jak zrobić by były jak świeże podając na imprezie.Nie chce sklepowej chemii a ziemniaków mam swoich na działce wystarczająco w piwnicy no i zdrowe swoje przede wszystkim.

    • Tomek Lach pisze:

      Bogdan nie jestem niestety w stanie odpowiedzieć na to pytanie – nie próbowałem tego do tej pory

    • TaCySoBiEjEbNiĘcI :D pisze:

      Bogdan . Ja zawsze robię tak , że do męża i dzieci .. Wcześniej sobie wszystkie ziemniaczki obiorę , i zrobię na plasterki , lub coś innego . :) I zamrazam w woreczkach , a na drugi dzień daję tylko do oleju . :) I są takie same jak na pierwszy dzień i pyszne . A do tego maślanka . :)

  • USA but now UK pisze:

    A ja frytek jem tak malo ze wole isc kupic jakies w Wendy’s albo Burger King ;) ale przepis podaje dalej dla znajomego, ktory uwielbia frytki. U nas frytki robi sie na ostro polecam posypac je Caribbeab dried jerk seasoning i ostra papryka. Smakuja onwiele lepiej noz takie mdle bez przypraw.

  • piotr pisze:

    A ja próbuję na milion sposobów zrobić chrupiące frytki miękkie w środku chrupiące na zewnątrz i co najważniejsze jasnozłote i nigdy przenigdy mi się to nie udaje najczęściej mam problem z kolorem czy ktoś wie jak temu zaradzić dodam ze próbowałem już smażyć na oleju i na fryturze przetestowałem kilka odmian ziemniaków zarówno nisko jak i wysoko skrobiowych płukałem w zimnej i ciepłej wodzie z cukrem i bez różne temperatury i nie jestem w pełni zdowolony

    • ...znawca pisze:

      ……frytura – czyli to na czym się smaży – to jest najważniejsze.
      Polecam fryturę wołową – dostępna już na polskim rynku.

  • miśka pisze:

    To zanurzanie w gorącej wodzie nazywa się blanszowaniem. Dzięki temu zabiegowi powstaje taka ścięta bariera, która nie przepuszcza tłuszczu do wnętrza naszej fryty :) A cukier dla koloru, bo jak wsiąknie on w tę naszą barierkę to się ładnie rumieni. Coś w rodzaju karmelizacji.

  • Jasiek pisze:

    Robię ten przepis od ok miesiąca (ok 10 smażeń). Przez ten czas było różnie. Ogólnie doszedłem do wniosków następujących. Jeżeli w I fazie potrzymamy frytki w gorącej lekko gotującej wodzie dłużej (10 minut) to po usmażeniu w środku ziemniak zrobi się pulchny i delikatny. A jak potrzymamy je krótko (4-5 min) to w środku wyjdą bardziej surowo ziemniaczane, mimo iż ugotowane to będą zdecydowanie cięższe i zwarte). II faza to frytkownica rozgrzana do ok 140 st i smażenie ok 8-9 min (ja na raz pakuję nieco ponad 1 kg frytek do smażenia stąd czasy dłuższe). Potem wyciągam z oleju i nagrzewam frytkownicę do 170 st. Jak wskaźnik pokaże że nagrzana to wkładam frytki i smażę do pożądanego koloru. Frytki są chrupiące z zewnątrz i bardzo delikatne pulchne w środku. Dzięki za inspirację na to kultowe i jakże smaczne danie.

    • Tomek Lach pisze:

      Swietnie – ja nie mam takiej maszynerii i wszystko na oko robię i jest dobrze, ale na pewno sporo ludzi skorzysta z tych informacji! :-)

    • ...znawca pisze:

      Olej dla frytki …. to profanacja – napije się tłuszczu i to później w brzuchu nam zalega.

  • Haribbo pisze:

    Juz myślałam,ze mi nie wyjdą ale udało się XD

  • Kamila pisze:

    Jestem w szoku :D Wyszły idealne! Złociutkie i chrupiące z zewnatrz a w środku pyszne ;D

  • seba pisze:

    Mam pytańko -punkt 5-6-7 po pierwszym obsmażeniu trzeba frytki ostudzić i dopiero smażyć drugi raz?

  • Madziunia pisze:

    wlasnie je robie.. bardzo chrupkie ;) mniam

  • Szynek pisze:

    Dzis Bede probowal zrobic te frytki dla mojej zonki i coreczki w brzuszku :)

  • buzka pisze:

    zrobiiśmy ostatnio pizze domową z twojego przepisu! pycha!! i teraz ponownie zaglądam na twój blog.. i widzę przepis na frytaski :D dzisiaj mam zamiar zrobić twoim sposobem ;) choć ilekroć robiłam sama frytki (nie te ze sklepu) to strasznie w frytkownicy się sklejały.. nie wiesz dlaczego? ;)

  • Domek pisze:

    W szoku jestem, tak długa dyskusja przy okazji zwykłych frytek jakbyście o sensie życie rozmawiali. Chyba coś musi w tym być. Muszę to sprawdzić sam.

  • Elle pisze:

    Dziękuję Tomku, uwielbiam takie kulinarne inspiracje :) Dziś na obiad zaskoczę narzeczonego fryteczkami, a co :) Bardzo zwięźle i zarazem dokładnie opisany przepis, zaraz przestudiuję Twój blog :)
    Pozdrawiam :)

  • brogre pisze:

    Wszystko pięknie, fajnie, ale nie z każdego ziemniaka wyjdą dobre frytki. Nie wiemy jaki to był gatunek, a ważne by znać nazwę odmiany ziemniaka; niedawno trafiłem na informację, że powinny być wysoko skrobiowe.

  • janko56 pisze:

    Witam. Jestem u Ciebie Tomku nowym gościem ale po aktywności innych widzę, że warto tu zaglądać. Szukałem przepisu na pomidory suszone a wylądowałem na frytkach. Nie wiem czy ktoś to wyjaśnił dlaczego woda na frytki powinna być potraktowana cukrem. Cukier który pozostanie na gotowanych przez 2-3 minuty „ziemniakach „w póżniejszym czasie na frytkach pięknie zkarmelizuje. To tyle tytułem wstępu. Pozdrawiam i gratuluję dobrego bloga.

  • Flaurka pisze:

    Wielkie dzięki – mam zamiar zrobić je mężowi, który z uporem maniaka kupuje te ohydki mrożone i nazywa je frytkami, więc chcę by od pierwszego kopa były cudne:))

  • Flaurka pisze:

    Tomek – bo ja zgłupiałam – te 5 minut moczenia frytek we wrzątku – załóżmy, że mam ten wrzątek w garnku – garnek ma stać na gazie i te frytki się „gotują” czy nie podgrzewać go i mają się tylko moczyć? Jak przeczytałam przepis to byłam mądra, po komentarzach zgłupiałam…

    • Tomek Lach pisze:

      Flaurko tylko bez paniki! :) 5 minut w gorącej nie gotującej się już wodzie, ale jeżeli podgotujesz ziemniaki w tym czasie to tragedii nie będzie.

  • Dawid pisze:

    A mi wyszło aż za chrupiące, czyli tak jakbym jadł jakieś chrupki a nie frytki. Może to brak odpowiednich przyrządów albo za długo się smażyły;) Na szczęście robiłem to dla siebie na spróbowanie i wg mnie były i tak bardzo dobre. Mam nadzieję, że następnym razem wyjdą lepsze. Pozdrawiam ;)

  • Kasia pisze:

    Dziś sprawdziłam i … ludzie, to działa!!! Nie wiedziałam, że ziemniak w postaci frytek może TAK smakować :) Moi trzej królowie ups! wróć – panowie :) zajadali się bez opamiętania :) Ze swojej strony dziękuję za udostępnienie tak cennego przepisu! Pozdrawiam! Lubię to! :)

  • BartekHa pisze:

    Mi się wydaję, że podwójne smażenie ma za zadanie utrzymać olej w wysokiej temperaturze. Jeśli wrzuci się ziemniaki i zostawi w oleju, spadnie jego temperatura, co spowoduje nasiąknięcie tłuszczem frytek.

    • Tomek Lach pisze:

      BartekHa tak dokładnie o to chodzi, żeby olej miał odpowiednią temperaturę – najpierw zamykają się pory w ziemniakach, a potem frytki już tylko smażą się na zewnątrz, a w środku „gotuje” się miąższ.

  • agata pisze:

    frytki świetne. pyszne, chrupiące i co najważniejsze nie tłuste. polecam wszystkim świetny przepis :-)

  • Mimi_87 pisze:

    bardzo zaintrygował mnie Twój sposób przygotowania frytek, dlatego też właśnie podgotowuje ziemniaki według wskazówek:) zobaczymy co mi wyjdzie :)

  • Karolcia pisze:

    dzisiaj sprobuje

  • Sandra pisze:

    świetny przepis i pyszne frytki!

  • Marti pisze:

    Bardzo ciekawy blog:) z pewnością będę eksperymentować z Wami:)

  • X pisze:

    Ale autorka napisała, że kupiła frytki w sklepie. Mniejsza z tym…

  • X pisze:

    Jeśli ktoś ma mrożone frytki, to najpierw je odmrozić i wrzucić do wrzątku, czy można śmiało wrzucać od razu?

  • Marlena pisze:

    Bardzo ciekawy przepis, dzisiaj wieczorem go wypróbuję, ciekawa jestem, czy faktycznie są takie świetne, jak piszecie :)
    Dzięki za przepis!

  • Joanna pisze:

    udalo sie!! z cedzakiem!! :-)zlote, chrupiace i miekkie w srodku!

  • daniel pisze:

    Rewelacja,Rewelacja,Rewelacj.Dzieki ze dodales taki post;] szmaczne

  • Joanna pisze:

    niestety wczoraj odwiedzila mnie kolezanka na diecie i pomysl z frytkami odpadl w przedbiegach…ryz…ale na pewno sprobuje je zrobic wedlug Twojego przepisu i z moim cedzakiem. obawiam sie jedynie, ze tutajsze/Cypryjskie ziemniaki maja zbyt duzo skrobii i przez to sa mniej smaczne. na pewno dam znac „po wszystkim”.

  • jura51 pisze:

    też kiedyś oglądałem taki filmik w tv : nauka w kuchni i był o frytkach. Tam autor obrane ziemniaki rozgrzewał do ok.80 st.C w garnku z wodą i tak je trzymał 10-15 minut, potem po wyjęciu kroił na plastry grubości 15 mm i w końcu na długie słupki kwadratowe 15×15. Po tym zabiegu ziemniak staje się lekko szklisty. Kolejny etap to też moczenie tych słupków w wodzie dobrze posłodzonej – tak właśnie, dla efektu kolorystycznego, no i dalej już do wrzącego oleju na krótką kąpiel, potem: osączenie z oleju. W tym stanie można je przechowywać dowolnie długo w zamrażalniku i w razie potrzeby wykonać ostre krótkie smażenie w gorącej kąpieli olejowej do nadania im koloru no i oczywiście właściwego podgrzania po czym znów osączenie z nadmiaru oleju na ręczniczkach papierowych- myślę że niczego nie pominąłem- smacznego. Frytki solimy dopiero na talerzu gdy są podane gościom.

  • Joanna pisze:

    a jesli by je wyjac takim cedzakiem i pozniej znow wlozyc?

  • Klaudia pisze:

    dziekuje za odpowiedz :) lece do sklepu, może wyszukam coś co się nada :D moj luby uwielbia fryteczki, a myślę, że te będą mu bardzo smakowały :) wogóle super blog…dodałam do ulubionych :D przy okazji zakupię produkty na leczo z cukinią….mniam…zrobię jutro :) pozdrawiam serdecznie! :)

  • Klaudia pisze:

    ojej będę dziś robiła te frytki :D tylko problem w tym, że nie mam ani sitka, ani nic co mogłoby go zastąpić…. jestem obecnie w grecji w domku „letniskowym” mam jedynie plastikowy durszlak…odpada…czy „tradycyjne” smażenie, czyli wrzucenie bezpośrednio na olej zepsuje całość?? :(

  • karolala pisze:

    Super przepis, na pewno wypróbuję. W ogóle bardzo fajny blog, żałuję, że dopiero teraz go odkryłam!! :o)

  • rafał pisze:

    Robię frytki podobnie jak kolega. Różnica polega na tym, że surowe frytki wrzucam na 10 min. do wrzątku z dużą ilością miodu i cukru ;)
    Polecam

  • Magda pisze:

    Dzisiejszy obiad dzięki tym frytkom był świetny. Są naprawdę fantastyczne. Robiłam z młodych ziemniaków, które mają w zwyczaju rozwalać się podczas smażenia. Teraz wyszły miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz. Nie bardzo rozumiem tylko po co ten cukier. ktoś wyżej napisał, że frytki są bardziej złocisto – brązowe, ale wg mnie kolor był taki jak zawsze :)

    Przepis genialny :)

  • zuza pisze:

    ile tej wody ma być?

  • monkola pisze:

    ło matko, pyszne! pierwszy raz w życiu wyszły mi frytki!! super!

  • magda pisze:

    tyle pracy o jeeeeeeeezu he he

  • zuza pisze:

    bardzo fajny przepis, łatwe w przygotowaniu i super smaczne. polecam wszystkim

  • Zygzak75 pisze:

    A w tej wodzie, na początku, mają się frytki trochę podgotować, zrobić się miękkię? Nie wiem, ile czasu i w jakiej temperaturze je trzymać.

  • Szymon pisze:

    Witam , frytki wyszły rewelacyjnie . Pani profesor powiedziała ,że takich frytek nie jadła od bardzo dawna , no i oczywiście 6.
    Dzięki i pozdrawiam ;)

  • Szymon pisze:

    Witam , dziś spróbuje zrobić te frytki , bo za dwa tygodnie mam egzamin na pracowni i robimy frytki ( jestem na pierwszym roku kucharza) , jestem ciekawy jak wypadną .
    Jak tylko zrobię zdam relacje ;)

  • Xxx pisze:

    Jako wielka fanka frytek postanowiłam dzisiaj pobawić się w zaproponowane przez Ciebie smażenie i cóż.. byłam pod wrażeniem. Wcale nie jest to takie praco i czasochłonne jakby sie z pozoru mogło wydawać, frytki mają idealny smak, lekko słodki. Są takie jak piszesz- chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku, czyli idealne. A na dodatek w ogóle nie są tłuste.Warte zachodu, rewelacyjne, doskonale złote. Nie wiem jak mogłam wcześniej jadać inne frytki. Pozdrawiam i polecam ;)

  • login pisze:

    przepis wygląda na sensowny :D a jaki olej najlepszy do frytkowania ?

  • remi999 pisze:

    PRZEPIS SUPER. Niezłe te frytki. Po raz pierwszy jadłem takie dobre. Będę je robił częściej.

  • Jarek pisze:

    Wszystko się zgadza, tylko że w Belgi w punktach gastronomicznych smażą frytki na tłuszczu wołowym, osobiście nie polecam, gdyż takie frytki zawierają mega dawkę cholesterolu! Ale za to smak niepowtarzalny, najlepsze fryty na świecie:)

    • Tomek Lach pisze:

      Jarek dzięki za komentarz – uznajmy oficjalnie, że ten przepis to moja autorska wersja frytek belgijskich :-) Tłuszcz na pewno ma wpływ na ostateczny smak, jednak w polskich warunkach tłuszcz wołowy do smażenia frytek to już „hardkor” ;)

  • Agnieszka pisze:

    O losie, ile roboty :))

  • sznurek pisze:

    dobre, dobre, polecam:)

  • Tomek pisze:

    @jenny – super ciekawa uwaga, wydaje się to sensowne, ale nie wiem czy frytki skarmelizowane nie spaliłyby się po prostu ?? :)

  • jenny pisze:

    Cukier jest po to, aby frytki uzyskiwały lepszy kolor, karmelizuje sobie i smażą się na złocistobrązowo bez goryczki :)

  • Heyka pisze:

    Kurcze tyle razy się mordowałem z frytkami, ale faktycznie tricki której podajesz są super! :-) Zaszpanowałem przed swoją dziewczyną w walentynki ha!

  • Ilość komentarzy: 104 - dołącz do dyskusji!

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Blog wykorzystuje smaczniutkie pliki cookies. Informacje o ich wykorzystaniu na tej stronie znajdziesz w polityce prywatności. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę cookies w swojej przeglądarce. Blog wykorzystuje cookies. Można je wyłączyć w przeglądarce.