Na czasie:

Nalewka z wiśni

nalewka wiśniowa

Nalewka wiśniowa to chyba najpopularniejsza z nalewek. Wiśnie są cudownym materiałem do przygotowania domowej nalewki, szczególnie dla początkujących pasjonatów.

Staram się robić nalewki, a także wszystko inne w mojej kuchni ŚWIADOMIE. Dlatego zanim zabrałem się za nastawianie własnej, przeczytałem wiele artykułów i dyskusji na forach internetowych. Nie raz już słyszałem sprzeczne opinie na temat przygotowywania nalewki z wiśni i jak się okazuje, w okół tego trunku narosło przez lata sporo mitów, z którymi spróbuję się szybko i bezboleśnie rozprawić – a zaraz po tym oczywiście przepis w pełnej wersji! :)

Zobacz przepis w wersji wideo:

SubskrybujNie przegap nowych filmów, zasubskrybuj mój kanał na YouTube

Metody przygotowania nalewki wiśniowej

Sam wielokrotnie o tym słyszałem od różnych osób, i potwierdza się to w trakcie lektury przepisów na nalewki dostępnych w internecie – część ludzi w pierwszej kolejności zasypuje wiśnie cukrem i wystawia na kilka dni na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, a dopiero potem zalewa je spirytusem.

To duży błąd.

Wcześniejsze zasypanie wiśni cukrem w celu lekkiego podfermetnowania i uzyskania większej ilości soku nie ma żadnych zalet. Fermentacja (nawet krótka) psuje smak wiśni, a nalewka to przecież nie wino. Dodatkowo w tym czasie postępuje utlenianie wpływające negatywnie na aromat jaki owoce oddadzą alkoholowi. Warto też wiedzieć, że słońce działa na owoce bardzo niekorzystnie, powodując szybki rozkład witamin.

Wiśnie najpierw zalane alkoholem oddadzą mu wszystkie świeże smaki i aromaty, a nalewka będzie miała najlepszy możliwy smak, kolor i aromat.

Jakie wiśnie najlepsze do nalewki?

Do wiśniówki najlepiej nadają się wiśnie mniejsze, o ciemniejszej barwie (nawet takie prawie czarne), kwaśnym smaku i wyraźnym aromacie. Trudno o takie w sklepach i chyba najwięcej szczęścia mają ci, którzy w swoich ogrodach mają własne, stare wiśniowe drzewka. Niemniej jednak do przygotowania nalewki możesz użyć dowolnego rodzaju wiśni, do jakich masz dostęp – na pewno wyjdzie bardzo dobrze :)

nalewka wiśniowa

Składniki nalewki wiśniowej

  • 1 – 1,5 kg dojrzałych wiśni
  • 500 ml spirytusu 95%
  • 200 ml przegotowanej wody
  • 0,5 kg cukru

Wykonanie nalewki z wiśni

  1. Wiśnie umyj i usuń z nich pestki (na dole pod przepisem jest filmik, na którym pokazuję jak drylować wiśnie przy pomocy słomki do napojów).

  2. Spirytus wymieszaj z wodą, aby uzyskać alkohol o mocy ok. 70%

  3. Wiśnie przełóż do słoja i zalej je spirytusem, a następnie odstaw w ciemne i raczej ciepłe miejsce na ok. 6 tygodni. Co kilka dni wstrząśnij słojem, aby zamieszać jego zawartością.

  4. Po 6 tygodniach zlej nalew (płyn) ze słoja do butelki i zasyp pozostałe w słoju owoce cukrem.

    nalewka-wisniowa-przepisy

  5. Przez kolejne dni cukier będzie się rozpuszczał w owocach, tworząc syrop – czyli drugą część naszej nalewki. Warto co jakiś czas potrząsnąć zawartością słoja z owocami i cukrem. Kiedy cały cukier się rozpuści, połącz powstały z niego syrop z uzyskanym wcześniej nalewem.

  6. Rozlej nalewkę do butelek i odstaw na minimum miesiąc. Po tym czasie możesz zlać klarowną część płynu do osobnych butelek – nalewki bez osadu i zanieczyszczeń są najbardziej cenione. Mi oczywiście smakują w każdej postaci i nie przeszkadza mi odrobina osadu na dnie butelki ;)

  7. Nalewka z wiśni pełne walory uzyskuje po ok. roku leżakowania, jednak degustować można ją już po kilku tygodniach.

Zobacz jak drylować wiśnie przy pomocy słomki:

SubskrybujNie przegap nowych filmów, zasubskrybuj mój kanał na YouTube

Sprzęt i pomocne gażdżety

W produkcji wiśniówki bardzo pomocne są dla mnie drylownice, szczególnie jeżeli do przerobienia mam kilka kilogramów wiśni ;) Poniżej możesz zobaczyć dwa ciekawe przykłady drylownic, które znalazłem w porównywarce cenowej:

Skomentuj

Pod przepisem mamy już 298 komentarzy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zobacz komentarze
Ilość komentarzy: 298 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • Maria says:

    Panie Tomku w ubiegłym roku zrobiłam według Pana przepisu nalewkę wiśniową ,malinową i z czerwonej porzeczki .REWELACJA W tym roku też i czekam .Czy robi Pan nalewkę z mięty i czarnego bzu ?

  • robi says:

    Pierwszy raz robię wiśniówkę. Wiśnie zasypałem wiśnie cukrem i powstał dylemat. Czy zasypane wiśnie zakręcić szczelnie, czy tylko przykryć jakąś szmatką?
    Może ktoś pomoże rozwiązać ten dylemat.

  • kosiimazakii says:

    pierwsza próba nieudana, nalewka nie doczekała końca procesu leżakowania…ba, nawet go prawie nie zaczęła…
    druga próba póki co udana…lepiej ukryłem słoje…

  • Wojciech says:

    Czytam te komentarze i widzę ze róznie ludzie piszą .Ja robię tą nalewkę juz pare lat z przepisu pana Tomka i jest rewelacyjna ciężko zeby do świąt dostała :)

    • Tomek Lach says:

      Dziękuję za komentarz! U mnie zawsze ten sam problem – zanim zima na dobre się rozgości już się nalewki kończą ;) …nie mam czasu nigdy żeby zrobić odpowiednio dużo, nie wspominając już o tym że to najbardziej oczekiwany prezent wśród bliskich ;)

  • Daniel says:

    Najlepszy przepis, jaki znalazłem. Rok temu zrobiłem około litr nalewki z wiśni, które przyniosła rodzicom sąsiadka, która nie miała co z nimi zrobić. W wigilię u rodziców poszła cała butelka, byliśmy zachwyceni. Od koloru, przez aromat i na końcu smak – zrównoważony, nie za słodki, przypominający lato.
    W tym roku, nauczony doświadczeniem, spodziewam się około 5 litrów :)

  • Dave says:

    Czy można w ten sposób zrobić nalewkę z aronii?

  • Gabrysia says:

    Nalewka jest CUDOWNA! Ma wspaniały smak, cudowny kolor, ma też swoją moc, ani za kwaśna, ani za słodka, jest poprostu idealna. Dziękuję za przepis

  • BEATA says:

    Nalewka wyszła pysznie ,jest aromatyczna z lekkim posmakiem pesteczek .Nie jest za słodka -co dla mnie jest ogromnym plusem .Ma piękny kolor ,w przyszłym roku zrobię z wiekszej ilości wiśni.

  • Imbo says:

    Takie nalewki domowe są najlepsze :D Ja co prawda mam juz swoje sprawdzone przepisy ale arto probowac kazdego patentu

  • bronekm50 says:

    Witam co z pozostałymi wiśniami ? Wiem że mogą się przydać do ciast lub deserów , ale jak je przechować ? Zamrozić , zagotować w słoikach-może jakiś pomysł….

  • Ania says:

    Robiąc z mrożonych wiśni nalewkę popełniłam błąd wsypując od razu cukier i spirytus 70 proc do owoców, wszystko zmieszałam razem. Czy coś z tego wyjdzie ?

  • Magda says:

    Zrobiłam nalewkę idealnie według przepisu. Użyłam wydrylowanych wiśni ze starego sadu,małych,prawie czarnych i bardzo słodkich.Wyszła rewelacyjna, koloru prawie bordo i jest idealnie klarowna.Wiśnie włożyłam do słoików i używam do ciast, deserów i lodów.Są przepyszne.Nalewkę muszę chować bo za szybko się rozchodzi

  • Ewa says:

    Mój pierwszy raz bawienia się w alchemika nalewkowego .Skorzystałam z pańskiego przepisu i dzisiaj będę łączyć oba zlewy i butelkować. Zastanawiam się , czy można by zmieszać w gąsiorku i odstawić aż do czasu ostatecznego filtrowania. Właśnie kurier się oznajmił z dwoma gąsiorkami , które zamówiłam , bo do tej pory to miałam tylko słoiki po miodzie , takie prawie litrowe . Dam znać jak sie cały eksperyment uda. Wczoraj zalałam też owoce pigwowca, bo w tym roku bardzo wcześnie dojrzały.Pozdrawiam , Ewa.

  • Luiza says:

    Pierwszy raz robołam nalewkę z wiśni i jestem tym przepisem zachwycona.Idealnie trafiła w mój smak.Jest przepyszna , rozgrzewająca.Znajomi którzy dostali ją ode mnie nie wierzyli w moje możliwości a teraz chcą przepis.Jedyna wada, szybko się rozchodzi.Pozdrowienia i dziękuję.Luiza

  • Andrzej says:

    Zrobiłem nalewkę zgodnie z przepisem jak wyżej. Według znawców wyszła trochę za słaba i może trochę mało zawiesista, choć kolor bardzo ładny. Myślę że z dodawaniem wody trzeba postępować ostrożnie, bo dużo zależy od soczystości wiśni. Zastanawiam się czy nie lepiej wodę dodawać na końcu.
    Dla mnie wzorem wiśniówki jest ta, którą kupiłem w Portugalii.
    Zastanawiam się jak zmierzyć zawartość alkoholu w nalewce.

  • Tresspasser says:

    Moje 2 butelki gotowego napoju nabierają mocy. Kolega wypił kieliszek i mówi że kozak. Robię do tego tak samo jak w przepisie ze śliwek i brzoskwiń. Trzeba się przygotować na zimę. Czarny bez jutro też idzie do słoja:)

  • Irena says:

    Panie Tomku, przepis świetny. Robiłam tę nalewkę kilka razy. Również z czarnej porzeczki i malin. Zawsze wychodzi boska , szczególnie z czarnej porzeczki i wiśni. Właśnie dziś drugi etap, zasypywanie wiśni cukrem. Pozdrawiam i dziękuję!

  • Maraz says:

    Wszystko ok tylko z drilowaniem wisni bym polemizowal. Pestki nadaja nalewce pelny smak i poprawiaja odpornosc na nowotwory.
    Pozdrawiam
    M.W.

  • jagar.adelbrant@gmail.com says:

    zdania nie zaczyna sie om mi tilko od mnie… prosze ja pani.
    pozdrawiam

  • jager says:

    zdania nie zaczyna sie om mi tilko od mnie… prosze ja pani.
    pozdrawiam

  • ivett says:

    Nie wiedziałam po jaką nalewkę się podpiąc z pytaniem, ale jestem na etapie robienia tej z wiśni więc chciałam zapytać tu o nalewkę ze śliwek. Można ją zrobić analogicznie do tej z wiśni czy jakiś inny polecany przepis?

  • Marciano says:

    czy można zalać owoce czystym spirytusem a po 6 tygodniach przy zlewaniu dolać wody do nektaru ?

  • Adrian says:

    Najlepszy przepis na nalewkę w internecie :D

  • wlod says:

    moja babcia kochała robić nalewki,ja robię nalewki od lat,nigdy nie dryluję wiśni,nie ten smak,nalewka nie służy do upijania się,od tego jest czysty bimberek czy gorzałka ze sklepu,cukier daję tak jak kolega,potem zalewam wódką,to pośledniejszy „damski” wywar,wieśnie potem daję do konsumpcji mojemu koledze,dwie szklanki wprowadzają go w gigant,

  • Magda says:

    Witam, po raz pierwszy robię nalewkę i to według Pana przepisu. Zalałam więc spirytusem wiśnie i drugi słój z czarną porzeczką. Mam pytanie odnośnie czasu maceracji, czy lepiej wydłużyć pobyt owoców w spirytusie o jakiś tydzień czy skrócić o parę dni. Akurat termin 6 tygodni zbiega się z dniem wyjazdu na wakacje….

  • Anita says:

    Zostało mi dużo wódki po weselu, chciałabym to jakoś wykorzystać czy zamiast spirytusu mogę użyć wódki? Jestem laikiem w tych sprawach i to będzie moja pierwsza nalewka. Z góry dziękuję za odpowiedź

  • Iza says:

    Nalewka z wiśni w produkcji z tego przepisu. Czy będzie też dostępny na nalewke z jezyn?

  • Nina says:

    Dzień dobry, Zachęcona rewelacyjnymi komentarzami do nalewki wiśniowej postanowiłam również spróbować swoich sił w tym temacie. Proszę o podpowiedź tylko co oznacza ciepłe miejsce. Czy temperatura pokojowa jest wystarczająca, czy muszę znaleść jakieś inne miejsce.

  • Michal says:

    A jak dryluje to sok troche sie robi mam go odlac

  • Ewa says:

    Właśnie wczoraj dostałam mała kobiałkę wiśni od sąsiadów i pożyczyli mi drylownice.Wiśnie juz zalane ( 2 słoiki).Zostało mi sie trochę płynu , to zerwałam garść borówki amerykańskiej w ogrodzie i mam mały słoiczek” jagodziówki”.Dam znać jak wyjdzie- zaznaczam ,że to mój pierwszy raz.Mam w ogrodzie pigwowca i jak uda się wiśniówka , to na jesieni zabiorę się za niego..Pozdrowienia.

  • Łukasz says:

    Cześć. Czy do filtracji nalewu mogę wykorzystać papierowe filtry do kawy?
    Dziękuję za przepis i pozdrawiam.

  • Damian says:

    Witam.
    Czy zamiast cukru można użyć miodu np. gryczanego ??
    Pozdrawiam.

  • Marcin says:

    A można wódka zalać?

  • Wiesława says:

    Moje pytanko to czy ten przepis można uzyc do kazdego owocu?

  • Jerzy777 says:

    Witam wymyśliłem sobie aby dodać trzy listki mięty na trzy litrowy słoik i wyszedł wspaniały smak z lekką nutką mięty

  • Jaix says:

    Witam, ten patent z sokowirówką ja również stosowałem tylko przy nalewce z pigwy. Przepuściłem wszystko co zostało.Oczywiście było to bardzo mętne, ale po odstawieniu na około pół roku wszystkie męty osiadły na dnie, a na górze pozostała piękna, klarowna nalewka.

  • Darek says:

    Tomku, 2 pytania – jakiej mocy otrzymamy nalewkę i jaki litraż wychodzi z Twojego przepisu?

  • Kaśka says:

    Pomocy !! Nie wiem jak to zrobiłam ale Zapomniałam dodać wody do spirytusu i wlałam sam spirytus da wiśni co teraz? Czy dodać teraz wody czy może wlać wódki?

  • Zennn says:

    Zalałem w zeszłym roku wiśnie spirytusem, były świetne! Po trzech odlot, po pięciu nie mogłem wstać z fotela ;) . Pytanie – czy można zalać wódką 40%ową ??? Pilne pytanie, gorący temat !!!! ..bo sezon! ;) Oczywiście zalecana dawka to dwie sztuki :-)

  • Gocha10052 says:

    Naleweczka warta grzechu ;-) w zeszłym roku robiona z jednej porcji wiśni w tym roku zwiększamy ilość , bo naprawdę warto :-)

  • smakosz says:

    Ile wychodzi gotowej nalewki z takiej proporcji jak w przepisie

  • Patryk says:

    Zobaczymy co z tego wyjdzie ale po komentarzach widzę ze przepis sie chwali;) zalałem właśnie wiśnie spirytusem i teraz zostało tylko czekać ;)( a tego chyba nikt nie lubi;p) pozdrawiam

  • Asia says:

    Cześć, a co z dodaniem tej wody? w przepisie jest a w opisie już nie..

  • Paula says:

    Hej mam pytanie xzy można czymś zastąpić spirytus u nas nie bardzo mozna go dosgac wiec nie wiem sama a szkoda zeby wiśnie się zmarnowały…

  • GP says:

    Witam,
    To co stworzyłeś jest typowym efektem zalania wiśni (czy innych miękkich owoców) spirytusem. Denaturacja komórek roślinnych zamiast wypuszczenia soku i w efekcie nalewka o bladym, nieciekawym kolorze i (zapewne) niepełnym smaku.

    Warto rozróżnić dwie podstawowe kwestie – wypuszczania soku i fermentacji. Najlepszą nalewkę otrzymamy jeżeli przed zalaniem alkoholem do wiśni dodamy cukier, ale nie pozwolimy im sfermentować (podobnie jak w przypadku robienia domowego syropu z wiśni czy malin). Dopiero po wypuszczeniu soku mieszamy zaczyn ze spirytusem lub jego roztworem zgodnie z oczekiwanym poziomem mocy nalewki.

    Wystawianie owoców zasypanych cukrem na bezpośrednie działanie promieni słonecznych to naturalnie bzdura, bo wtedy nie ma możliwości uniknięcia fermentacji.

    • Maciek says:

      Bzdura. Przepis Tomka sprawdził się świetnie. Pyszna o pięknym kolorze naleweczka. Dzięki.

    • Monia says:

      Dokładnie tak, całkowicie się zgadzam. Najpierw zasypuję owoce cukrem i zamykam w ciemnym miejscu (w zamykanej szafce), by owoce puściły sok – nic nie fermentuje! Potem alkohol.

    • winiarz says:

      Głupoty gadasz. Poczytaj co to jest „maceracja”- to nic innego jak wydzielenie odpowiedniego składnika. Czyli w tym przypadku soku i aromatu z wiśni za pomocą rozpuszczalnika jakim jest spirytus.
      Jak chcesz to fermentuj sobie wiśnie. Nie zapomni dosypać drożdży i wetknąć rurki fermentacyjnej.

    • Łukasz30latwnalewkach says:

      Denaturacja to może by białka, alkokohol idealnie wyciąga wodę ze wszystkiego na zasadzie wyrównania stężeń roztworu dokladnie ta sama zasada jak w przypadku zasypania cukre. Wiecnpiszesz bzdury, można robić i tak i tak a to że ktoś robi inaczej niż Ty to nie znaczy ze tylko jeden spósb, twój sposób jest dobry. Denaturacja komórek….śmiechu warte…

    • zygmar says:

      Autorowi tak mądrego wpisu, śmiało polecam wypowiedź Pana „nalewkarza”, z 48-letnim stażem, który przez 5 minut opowiada, jak to trzeba.
      https://vod.tvp.pl/video/okrasa-lamie-przepisy,smaki-zaklete-w-nalewki,29868537
      Pozdrawiam! ZygmuntP.

    • GP says:

      Pamiętajmy o tym, że każdy robi pod własny smak. Jeżeli oczekujemy nalewki wytrawnej, z mocniejszym posmakiem alkoholu, mniejszą zawartością cukru – to sposób jeded czy drugi jest jak najbardziej ok. Ja natomiast wolę nalewki słodkie – deserowe – w których chcę wyciągnąć z owocu jak najwięcej soku i dodatkowo osłodzić ją jeszcze pewną ilością cukru. W tym celu nie ma lepszej metody niż wstrzymanie się z zalaniem alkoholem, z tym że należy zachować umiar aby nie rozpoczął się proces fermentacji.

  • Kasia says:

    Witam :) A ile wychodzi gotowej nalewki z takiej jednej porcji ?

  • Pawel says:

    Witam a czy mozna do wykonania tej nalewki uzyc owocow mrozonych (nie wlasnych ale np. z marketu?

  • DOMINIK says:
    5

    Witamy,mamy zamiar zrobić nalewkę wiśniowa wedlug Pana przepisu ale zastanawia nas fakt,że odradzacie uzywania wiśni z pestkami,bo przecież taka smakuje fantastycznie.Czy możemy znać powód?

    • marek says:

      zapewne chodzi o kwas pruski który uwalnia się z pestek, to on daje ten specyficzny smak, ja zostawiam ok 10% wiśni z pestkami

    • Lolo says:

      Kwas pruski zwarty w pestkach owoców. Sam miałem tą zagwozdkę, bo zrobiłem nalewkę z wiśni z pestkami, ale podobno stężenie zawarte w takiej ilości wiśni nie jest niebezpieczne dla zdrowia.

  • Ania says:
    5

    Nie dodałam cukru, ani grama. Stwierdziłam, że bez cukru będzie dietetyczna :-) , nietucząca. Wyszła obłędna. Zapach i smak obłędny. Zrobiłam 2 litry i wszystko mi wypili. Zjedli też owoce.

  • Toborson says:

    Ja dzisiaj właśnie zakończyłem pierwszy etap. Zlałem alkohol i zasypałem wiśnie cukrem. Kolor obłędny, już nie mogę się doczekać aż się rozpuści…. Pachnie przepięknie… dam znać po połączeniu….

  • Ania says:

    Witam , mam pytanie . Czy można po raz drugi zalać wiśnie alkoholem.Czy cos z tego wyjdzie ?

    • Tomek Lach says:

      Moim zdaniem nic nie wyjdzie :)

    • Ania says:

      Wyjdzie kompot z procentami. Zjedz je. Po zlaniu płynu możesz je trzymać w słoiku w lodówce nawet kilka tygodni. dodaj do lodów, bitej śmietany, zjedz łyżeczką z miseczki.

    • Tomasz says:

      Moim zdaniem można zalać drugi raz dodać płatki dębowe mocno palone lub po prostu samemu opalić kawałki dębu wyjdzie coś w smaku przypominające whisky .W smaku czasem przewyższa oryginał..Leżakowanie około 6 miesięcy w ciemnym miejscu.

  • Wierzba says:

    Panie Tomku, czy jak po tyg. cukier się rozpuścił to należy go dodać czy już nie?

  • Dominik says:
    5

    Witam,Mam pytanie, Teściowa robiąc nalewke z Pana przepisu wsypala owoce i zalała je alkoholem w sloju po ogorkach. Niestety alkohol przejął zapach i delikatnie smak ogórków. Czy jest jakiś sposób na pozbycie się zapachu ogurkow?Dziękuję z góry i pozdrawiamDominik

  • ewa says:

    Mam pytanko.
    Mam zlany alkohol po ty jak leżały w nim wiśnie. Wiśnie zasypałam cukrem. Proszę o szczegółowe wskazówki co teraz. Mam wlać alko do owoców z cukrem ?? czy syrop odcedzić i dopiero połączyć? ?? nie bardzo wiem jak ro zrobić. Będę wdzięczna za rady

  • Karolina says:
    5

    Świetny przepis, nalewka wyszła tak obłędnie pyszna, że nie doczekała końca sezonu zimowego ;-) w tym roku również zrobiłam – 3 porcje ;-)) najlepsza wiśniówka jaką miałam okazję skosztować. Polecam wszystkim!!!

  • Aga says:

    Witam , Dzisiaj połączyłam wszystkie produkty i mam pytanko co z wiśniami mają zostać na miesiąc i wtedy je rozdzielić ? Pozdrawiam

    • Ania says:

      Ja trzymam wiśnie w zalewie do końca i ze słoja nalewam płyn do karafki, kiedy zajdzie potrzeba. Jak komuś wpadnie do kieliszka wisienka to jest to „wisienka na torcie” , pyszny dodatek. Jak płyn się skończy, wszyscy z przyjemnością zjadają wisienki. Uwaga – wisienkami wyglądającymi nieszkodliwie można się „narąbać” bardziej niż samą wiśniówką.

  • wojtek says:

    Rok temu zrobiłem nalewkę wg przepisu wyszła bardzo dobra miałem jej sporo więc rozdałem znajomym, wypili niezabawem. Niewielką ilość zostawiłem sobie po ok 7 miesiącach spróbowałem ponownie i bardzo żałuję że tak wcześnie została wypita to najsmaczniejszy napój jaki piłem

  • Ewa says:

    Tylko jak uchronić tą nalewkę przed nie pożądanym intruzem ? Przecież On, zanim nalewka się wyklaruje to ją wypije. I zostają same owoce.

  • Marta says:

    Witam
    Zalewając spirytusem dodałabym trochę goździków i imbiru.
    Później zasypując cukrem dodałabym cukier migdałowy i miód.
    Ja tak spróbuję w tym roku.
    Pozdrawiam

  • Mam says:
    5

    A można użyć mrożonych wiśni ze sklepu? Czy to nie ma sensu? Jak tak to jest może jakaś firma która ma naprawdę dobre mrożonki?

    • Tomek Lach says:

      Z mrożonych „świeżych” wiśni również powinna wyjść dobra nalewka. Co do firmy nie wiem bo nie kupowałem jeszcze takich :-)

    • Ania says:

      Jako leniwiec, kupiłam mrożone wiśnie w Lidlu. Nie chciało mi się drylować świeżych. Dosypałam świeżych razem z pestkami. Ponoć to niezdrowo, ale i tak wyszło przepysznie.

  • Jedna uwaga do przepisu: nalewkę z wiśni robię od x lat co roku, i przetestowałem już chyba wszelkie możliwe metody i kolejności.
    Można z powodzeniem najpierw zasypać cukrem, choć nie wystawiałbym wtedy na słońce, trzeba tylko pamiętać by wlać jednocześnie ok. 200ml spirytusu- by zapobiec procesowi fermentacji.
    Sprawa druga- to kwestia gustu, ale jednak mnie, jak również degustującym znajomym, zdecydowanie lepiej smakują nalewki robione z pewną ilością pestek wiśni- nie należy, z podawanych wyżej powodów, zostawiać wszystkich pestek, jednak warto zostawić niewydrylowanych ok. 25% wiśni, ew. wydrylować wszystkie i dorzucić do słoja garść pestek… Nalewka nabiera niepowtarzalnego, wytrawnego, „pestkowego” aromatu, co docenić można zwłaszcza smakując nalewki leżakowane już rok czy dwa lata…
    Pozdrawiam!

    • Amber says:

      Witam
      Jeśli zasypie cukrem i dodam 200ml spirytusu to na jakie czas odstawić i kiedy dolać resztę alkoholu? Pozdrawiam

  • Kriss says:

    Wykonałem po raz drugi i znowu nie doczaka się zimy. Swietny prosty przepis. Proporcje banalne a smakuje wyśmienicie. Jak ktoś chce zachować na dłużej trzeba zakopać.

  • Łukasz says:

    Można degustacja po kilku tygodniach czyli po trzech?

  • Karolajna says:

    Wyczytalam, ze owoców zasypanych cukrem nie trzeba zakręcać a jak to jest z owocami zalanymi alkoholem? Mogą być przykryte tylko szmatką? Pozdrawiam!

  • Daniel says:

    Cześć
    Ja dziś kończę etap 6 tygodni, zobaczmy jak będzie dalej. Przepis bardzo ciekawy

  • Karolina says:

    Nalewka właśnie rozlana do butelek, a za miesiąc pierwsze kosztowanie :) Zobaczymy co z tego wyjdzie :) Dziękuje za przepis i pozdrawiam

  • Maciek says:

    Witaj Tomku,
    dzięki za przepis.
    Jestem na etapie zasypania wiśnie cukrem. Wiśnie leżą w szafce już około 2 tygodni. Na dnie słoja została mi 2 centymetrowa warstwa cukru, która widocznie nie chce się rozpuścić :) Słoje mieszam codziennie. Jest jakiś sposób na to aby cały cukier się rozpuścił? Może przewrócić słoik do góry nogami?:)

    Dzięki za podpowiedź.

    Pozdrawiam,
    Maciek

    • Tomek Lach says:

      Jeżeli syrop jest już tak gęsty, że więcej cukru nie przyjmie, to nic nie poradzisz ;) Proponuję zlać syrop, a potem dolać do słoja trochę nalewu (czyli alkoholu) i rozpouścić z jego pomocą nadmiar cukru

  • Milena says:
    5

    Robię nalewkę z tego przepisu już drugi rok z rzędu i jest to najlepsza nalewka jaką do tej pory robię. A pojawiają się różne, słodkie, inne owocowe. Polecam wykonanie!

  • Sebastian says:

    Tomku, po zasypaniu, kiedy cukier rozpuści się całkowicie możemy dodatkowo wycisnąć przez drobne sitko sok z wiśni i to wszystko dodać do zlanej wcześniej części ?

    To dałoby dużo więcej nalewki… Wydaje mi się, że zlanie tylko tego co naturalnie wypłynie z zasypanych cukrem wiśni jest małym marnotrawstwem :)

    Pozdrawiam
    Seba

    • Tomek Lach says:

      Racja, możesz odcisnąć co się da :)

    • Jacek says:

      Witam,

      jestem w trakcie robienia nalewki wg receptury k. Tomka – dziękuję za przepis. Niebawem będę zlewał pierwszą część / zasypywał cukrem owoce ;-).

      Odnośnie tego, co zostaje na koniec. W ubiegłym roku miałem ten sam problem przy nalewce porzeczkowej. Wrzuciłem to co zostało do sokowirówki – powstał gęsty, fantastyczny, mocno % mus, który Rodzina chętnie stosuje jako polewę do lodów – na prawdę polecam ;-).

      Pozdrowienia,
      Jacek

    • Tomek Lach says:

      Jacku świetny pomysł! :) Dzięki!

1 2
Ilość komentarzy: 298 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Wykorzystuję pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi marketingowych i analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy akceptujesz wykorzystywanie plików cookies? Szczegóły w polityce prywatności.

Akceptuję
×

Tytuł popupa

tytuł contentu wersja A

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean rhoncus neque ut laoreet congue. Sed pharetra dolor eu lorem ullamcorper rutrum. Vestibulum ipsum tellus, dignissim sit amet elit sed, accumsan cursus ligula. Vestibulum ullamcorper tempor risus non cursus. Curabitur in eros ex. Proin et convallis ex. Duis commodo varius erat in venenatis. Suspendisse consequat tortor lacus, at ornare libero luctus in. Maecenas et elit luctus, tempor sem sit amet, egestas dolor.

tytuł contentu wersja B

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean rhoncus neque ut laoreet congue. Sed pharetra dolor eu lorem ullamcorper rutrum. Vestibulum ipsum tellus, dignissim sit amet elit sed, accumsan cursus ligula. Vestibulum ullamcorper tempor risus non cursus. Curabitur in eros ex. Proin et convallis ex. Duis commodo varius erat in venenatis. Suspendisse consequat tortor lacus, at ornare libero luctus in. Maecenas et elit luctus, tempor sem sit amet, egestas dolor.

css.php