zajadam.pl

Zupa szczawiowa

Zupa szczawiowa

Szczaw to dla mnie – podobnie jak botwinka czy szparagi – niezaprzeczalnie smak wiosny. W sklepach, oprócz sezonowego, świeżego szczawiu, dostępny jest także szczaw w wersji mrożonej i konserwowej, ale to już nie to samo. Bardzo znanym i lubianym daniem z kwaśnych liści jest oczywiście zupa szczawiowa.

Zupę przygotowałam ze świeżego szczawiu na bazie wywaru mięsno-warzywnego. Niezbędnym dodatkiem tradycyjnej szczawiowej jest jajko ugotowane na twardo.

W sezonie warto sięgać po świeży szczaw. Liście i łodygi rośliny bogate są w wiele witamin, wapń, żelazo i magnez. Samo zdrowie, jednak ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru, ponieważ roślina zawiera kwas szczawiowy (spożywany w większych ilościach jest szkodliwy dla zdrowia).

Czas przygotowania

ok. 60 minut

Składniki

  • 500 g żeberek wieprzowych
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1/4 korzenia selera
  • 2 pęczki świeżego szczawiu
  • 1 łyżka masła
  • 2-3 łyżki śmietany 18%
  • 1 jajko
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 3 ziarenka pieprzu
  • sól, pieprz do smaku do smaku
  • do podania – jajka ugotowane na twardo

Zupa szczawiowa

Przygotowanie

  1. Żeberka umyj, wrzuć do garnka i zalej ok. 2 l zimnej wody. Dodaj ziele angielskie, pieprz w ziarnach, liść laurowy i gotuj od momentu zawrzenia na średnim ogniu przez około 20 minut – podczas gotowania zbierz szumowiny łyżką cedzakową lub sitkiem.

  2. Warzywa obierz, umyj, dodaj do wywaru i gotuj do średniej miękkości. Gotowy wywar przecedź, zostaw jedynie marchewkę.

  3. Szczaw dokładnie umyj, odsącz i posiekaj (liście pozbaw twardych szypułek). Na patelni rozgrzej masło, podsmaż szczaw kilka minut (podczas smażenia mocno się skurczy) i dodaj i do gotującego się wywaru (dodatkowo można przetrzeć szczaw prze sito).

  4. Sprawdź smak, jeśli zupa jest mało kwaśna, dodaj trochę ogonków szczawiu  – zupa powinna mieć wyrazisty smak. Dopraw odrobiną soli i pieprzu.

  5. Jajko z odrobiną wody roztrzep widelcem w płaskim naczyniu, aż do momentu połączenia żółtka z białkiem do jednolitej konsystencji. Następnie wlej do zupy.

  6. Na sam koniec, już po zdjęciu garnka z ognia, dodaj śmietanę. Pamiętaj o tym, że trzeba ją koniecznie zahartować kilkoma łyżkami gorącej zupy, a dopiero potem wlewać do garnka.

  7. Szczawiową podawaj z jajkiem ugotowanym na twardo.

Zupa szczawiowa

Skomentuj Pod przepisem mamy już 45 komentarzy!

oceny: 7, śr. ocena: 4

4

Podobne przepisy

warsztaty kulinarne online

Ilość komentarzy: 45 - dołącz do dyskusji!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  1. Jakie to przerażające jak prędko ludzie krytykują,oceniają i narzucają komuś swoje racje i przekonania…. Ludek A mięso myje ludek B nie myje …. No i ? Każdy jest indywidualną jednostką i ma prawo do indywidualnego toku myślenia i postępowania. Ja natomiast weszłam tutaj po przepis :) Dziękuję..bo właśnie gotuję :) W oparciu o przepis,który modyfikuję pod siebie.

    1. Słonko, po to jest forum i komentarze. Ludzie to czytają, bo chcą wiedzieć co na ten temat uważają inni. Ty też przeczytałaś komentarze, bo byłaś ciekawa. Co z tego wybierzesz to Twoja rzecz. Wrzuć na luz.. ;)

  2. 5

    Też dzisiaj zrobię szczawiowa !!!Byłam pewna ze kupuje szpinak a to szczaw więc jak trza to trza!!!Juz mi slinka cieknie.

  3. wole umyć niż jeść jak mi sklepowa 10 razy przerzuci bo stare babki przeglądają mięso, no ale jak brudasy wolą z bakteriami ze sklepu ,hurtowni i innych to nic nie poradzę a chleb piecze mąż to mam z pierwszej ręki nikt mi go nie maca

    1. W takim razie niech mąż jeszcze świnie rozbraja na 2 stole. Napwno będzie czysta, a jak nie to przecież bakterie zmyje się wodą(po co światu antybiotyki, obróbka termiczna??? – PRZECIEŻ JEST WODA, ZMYWAJMY Z SIEBIE BAKTERIE! :D hahaha

    2. obróbka cieplna służy właśnie temu, żeby mięso pozbawić bakterii. samą wodą nic z niego pani nie zmyje, bo woda nie ma właściwości odkażających. w ogóle jestem zdziwiona, że kupuje pani mięso, a nie sama hoduje świnie (:

  4. Adza z moim doświadczeniem kulinarnym bez szkoły a z tak duza gęba ja ty to byłbym papieżem. Polec twoja restauracje! Chetnie odwiedzę i będę ucziwy.

    1. Szanowny Panie, nie jesteśmy na Ty. Wiedza a doświadczenie to dwie różne rzeczy, które często (w przypadku wiedzy nabytej z książek, a nie metodą doświadczeń własnych) nie idą w parze. Niestety często także gdy człowiek wiedza chce sie dzielić jest atakowany i negowany. Nie ja odkryłam bakterie, nie ja doszłam do sposobu ich namnażania i nie ja ustanowiłam bhp pracy w kuchni. Zatem nie mnie winić za to, ze błędem jest Państwa podejście do obróbki mięsa.
      A Pańskiej uczciwości co do oceny mojej kuchni, przykro mi, ale nie potrzebuje.
      Pozdrawiam.

    1. Wiadomo, że w czasie obróbki termicznej i tak są zabijane owe wszelakie drobnoustroje… Jeżeli kończyła Pani szkołę gastronomiczną to również wie, że sklep sklepowi nie jest równy i nie każdy zachowuje się do klienta fair. A słysząc co się dzieje w sklepach to wolę je umyć… Często smarują mięso jakimiś płynami do mycia naczyń, aby pozbyć się już rozkładającego zapachu… Albo Panie nakładają wędlinki a tą samą rękawiczką wydają resztę. Swoje to swojskie… Przemysłowe to przemysłowe- nie wiadomo w czym to maczali. Każdy robi jak uważa.

    2. Zachęcam zatem do zapoznania się z ogólnodostępną literaturą fachową na ten temat. Nikt posiadający rzetelną wiedzę nie przyzna Pani racji. Ale uważam że moja wypowiedz i tak nie ma tutaj sensu życzę zdrowia i czystej kuchni.

  5. 4

    Najlepsza jest jak już dotrwa do następnego dnia (:D) i ziemniaki lekko są rozgotowane i robi się z nich taka lekka zawiesina ..

  6. Ta zupa przypomina mi spędzane w dzieciństwie u prababci wakacje… ile to lat temu było! Smak pamiętam jako specyficzny, ale jakie wspomnienia…:)

    1. W dzisiejszych czasach jeżeli kupujesz nie paczkowane i nie myjesz to jesz danie z środkami do czyszczenia …. będziesz się upierał przy swoim … do szczawiowej dodaj fairy zielonego jak lubisz

    2. Fairy, wolę domestos… Ludzie to kupujcie mięso od sprawdzonych dostawców a nie w sklepie gdzie leży jest stare i ktoś leje na nie płyn do naczyń żeby zmyć smród… To mój ostatni komentarz na ten temat, więcej nie skomentuje bo widzę że nie potrzebie staram się pomóc komuś I otworzyć oczy… Ludzie i tak wiedzą i robią swoje. Dabajcie o swoje dzieci bo są szczególne narażone na bakterie zmywane z surowego kurczaka. Pozdrawiam.

    3. Myjcie wszystko, łacznie z sobą, to min. higieny. Obróbka termiczna nie zniweluje piachu z podłogi w markecie, bo akurat miesko się na nią wysypało.

  7. Właśnie dzisiaj gotowałam zupkę szczawiową z działkowego szczawiu ale zupełnie inaczej. Gdybym wcześniej zerknęła to może wypróbowałabym powyższy przepis a tak zrobiłam po swojemu, czyli bez żadnych kości, bez selera, ziela ang. i listka laurowego za to z ziemniakiem, ryżem i całym pęczkiem szczypiorku. Pyszne, lekkie, wiosenne :-)

  8. 100 lat nie robiłam i nie jadłam szczawiowej, zrobię i dam znać ale wersję bez roztrzepanego jajka, nie lubię jak mi takie cóś pływa w zupie i nie mam odwagi, dziękuje za pomysł

  9. 5

    Ja również lekko zmodyfikowałem przepis.Z powodu braku świeżego szczawiu dodałem 2 słoiczki przetworu szczawiowego. Poza tym na talerz oprócz zupy i jajka dołożyłem po porcji żeberka . Niebo w gębie.Nie dodałem rozrobionego jajka z wodą, wydaje mi się to zbędne .

    1. 200gramow to jest polowa siatki szpinaku !

      peczek to max 50 gramow prosze pania autorke.

      niech sobie pani wage kupi niedroga a jaka pozyteczna ;)

  10. Przepis super, ale robiłem po swojemu z tego co miałem. Zamiast żeberek dałem porcję rosołową z kury, warzywka jakie miałem (nie wyrzucałem z bulionu, tylko przecedziłem, rozpaćkałem co się dało i wrzuciłem z powrotem). I zamiast 2 dałem 6 pęczków szczawiu. Trzeba duuuuużo liści, żeby zupka miała wyrazisty smak.
    Wyszło super. dziękuję za ten przepis

    1. Jak tu czytam to ręce opadają weszłam bo chce zupę zrobić a tu dyskusje myć mięso nie myć jak ktoś lubi brudne to niech je ja wole czyste ile to pęczek ? pęczek to pęczek dostałam od koleżanki reklamówkę obrobiłam zostało pół ugotowałam ćwiartka tyle mam tyle dam będzie bardziej kwaśna lub mniej ,mięso z żeberek, z kury, mam ze schabu i serduszka dorzucę też dobrze trzymać się przepisu co do deka to jakaś głupota robię jak ogórkową tylko podpatrzę jak udoskonalić i tyle ,a ty Ola gotuj dalej i pokazuj i nie czytaj nie komentuj tych głupot ktoś jak nie gotuje to i tak nie ugotuje nawet jakby gotował z p. Gessler tylko komentować chcą jak ci pokaże zupę to może się odzywać pozdrawiam idę gotować swoją pierwszy raz mam nadzieje że się uda miłego dnia

Czego szukasz?

css.php