Pierogi ruskie

Pierogi ruskie odkąd pamiętam są specjalnością babci (każdej babci;) i barów mlecznych (polecam np. Bar Teatralny w Gliwicach). Sam do tej pory kilka razy próbowałem je zrobić własnoręcznie. Niestety z mizernym skutkiem – aż do dzisiaj :)

Przepis na pierogi ruskie jest banalny, jednak żeby przygotowania nie zajęły całego, a nawet dwóch dni, trzeba się do tego odpowiednio zabrać. Ja jestem leniwy i raczej nie lubię przygotowywania jedzenia przez czas dłuższy niż 30 minut. W dodatku te niby łatwe w przygotowaniu pierogi ruskie wbrew pozorom mogą sprawić niemałe problemy. Twarde ciasto, woda na na talerzu, nie ten smak… właśnie z tymi kłopotliwymi detalami postaram się rozprawić w moim przepisie.

pierogi ruskie

Najprostsza część tematu to zdefiniowanie składników i ich proporcji. Podane ilości powinny wystarczyć do przygotowania ok. 50 sztuk pierogów.

Ciasto na pierogi ruskie - potrzebne składniki:

  • mąka pszenna – 300g
  • ciepła woda – 200 ml mocno ciepłej przegotowanej wody

Farsz do pierogów – składniki:

Farsz do pierogów ruskich to bardzo indywidualna sprawa. Wiele osób jako pierogi ruskie uznaje to, czym karmiły je w czasach dzieciństwa babcie. Dla jednych pierogi ruskie muszą być pikantne, z dużą ilością cebuli, dla innych nieco słodkawe, w przewagą sera i delikatnym akcentem ziemniaczanym. Ja podaję przepis na farsz neutralny, taki jaki spotkać można w dobrych barach mlecznych – niezbyt mocny, ale z charakterem :)

  • ziemniaki – ok. pół kilograma
  • twaróg – 150 – 200 gram
  • 1 niewielka cebula
  • masło do podsmażenia cebuli
  • sól i pieprz do smaku

Do dzieła!

Przygotowanie pierogów:

1. Przygotowanie pierogów zacząłem od obrania ziemniaków do farszu. Ugotowałem do miękkości w osolonej wodzie.

2. Kiedy tylko ziemniaki zostały odstawione do gotowania, zabrałem się za siekanie cebuli, którą następnie wrzuciłem na patelnię i zeszkliłem na maśle.

pierogi ruskie przepis

3. Nie lubię brudzić całej kuchni i być oblepionym mąką, więc zamiast stolnicy przygotowałem dużą miskę, do której wrzuciłem odmierzoną ilość mąki. Następnie stopniowo dolewałem do ciepłą wodę i mieszałem zawartość miski przy pomocy łyżki ( rączki czyste! :-) ).

pierogi ruskie przepis

4. Kiedy mąka z wodą połączyły się już w zwartą masę, zacząłem wyrabiać ciasto na pierogi ręką. Zajęło to dosłownie kilkadziesiąt sekund i w efekcie powstała miękka i sprężysta kula ciasta nie klejąca się do dłoni, a z misce nie pozostało prawie śladu po mące.

pierogi ruskie przepis

5. Kulę ciasta odłożyłem na bok i przykryłem ściereczką, tak żeby nie wyschło.

6. W tym momencie ziemniaki były już ugotowane, więc odcedziłem je i zabrałem się do przygotowania farszu.

7.A. Tradycja w tym momencie nakazuje wyjęcie wielkiego pudła z maszynką do mielenia, którą najpierw przez dwie godziny trzeba składać, potem przez 3 minuty zmielić ziemniaki, a na koniec przez dwie godziny myć i rozkładać całą machinę. Ja z tego punktu zrezygnowałem.

7.B. W mojej ekspresowej wersji przepisu wyglądało to tak: ugotowane ziemniak, twaróg, cebulkę, sól i pieprz wrzuciłem do dużej miski i w kilka minut widelcem porozgniatałem ziemniaki i resztę składników. Mieszałem, stukałem i już po kilku chwilach powstała z tego ładna i jednolita masa. Drogie Panie, w przypadku braku siły, użyć mogą dodatkowego narzędzia w postaci faceta ;)

pierogi ruskie farsz

8. Kiedy farsz był już gotowy, zabrałem się za rozwałkowanie ciasta na pierogi. Wcześniej podzieliłem je na mniejsze części, tak żeby rozwałkowany placek zmieścił się na mojej niezbyt dużej desce/stolnicy. Co ważne ciasto powinno być rozwałkowane starannie i tak, żeby było po prostu cienkie. Im cieńsze ciasto tylko lepsze pierogi i bardziej miękkie.

pierogi ruskie przepis

9. Przy pomocy niedużej szklanki powycinałem z ciasta kółka, na które następnie nałożyłem ok. łyżeczkę farszu.

pierogi ruskie przepis

pierogi ruskie przepis

10. Kolejny punkt programu – lepienie pierogów. Można do tego użyć specjalnej maszynki, którą za kilka złotych kupisz w większości marketów. Ja przygotowałem tylko ok. 30 pierogów, więc bez problemu poradziłem sobie zagniatając krawędzie ciasta palcami. Co ważne, włożyłem w tą czynność sporo wysiłku :) Dzięki temu pierogi nie rozleciały się podczas gotowania.

pierogi ruskie

11. Gotowe pierogi wrzuciłem do gotującej się osolonej wody i gotowałem ok. 4 minuty. Najlepiej jednak nie polegać na stoperze. Po 3 minutach wyjmij jednego pieroga z garnka i sprawdź czy jest już dobry. Generalnie pierogi powinny ugotować się miękkości w czasie 3 do 5 minut.

12. WAŻNE! Pierogi najlepiej wyjmować z wody przy pomocy narzędzia, które pozwoli na ich dobre odsączenie z wody. Powódź na talerzu to chyba najgorsze co mógłbym zrobić po tym, jak przez kilkadziesiąt minut przygotowywałem moje pierogi! Do wyjmowania pierogów używam sitka z dużymi oczkami i po wyjęciu jednej porcji odczekuję kilka sekund, zanim układam pierogi na talerzu.

13. Pierogi najczęściej podaję polane roztopionym masłem i oprószone świeżo zmielonym pieprzem. Dobrym pomysłem jest również przygotowanie skwarków z boczku, lub podsmażenie na złoto drobno posiekanej cebuli.

pierogi ruskie

Smacznego! :)

przygotowania: 25 minut
czas wykonania: 15 minut
czas potrzebny: 40 minut
ilość porcji: 10
kuchnia polska
Obiad

Newsletter > Nie przegap :-)

Nie chcesz przegapić nowych przepisów na blogu i konkursów z nagrodami? Nic prostszego - dołącz do setek czytelników bloga aby jeden lub dwa razy w miesiącu otrzymywać najsmaczniejszy newsletter.

Ilość komentarzy: 78 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Lidan pisze:

    Ruskie to moje ulubione pierogi i w ogóle jest to najlepsze danie domowe, które kocham od wczesnych dziecięcych lat. Z powodu czasochłonności robię je najwyżej 2-3 razy do roku i zawsze część zamrażam. Nie wiem czy za sprawą trafienia na nie tutaj nabrałam na nie takiej ochoty, że właśnie zrobiłam ok 50 sztuk sporych pierogów. Będzie obiadek na 2 dni :-) Ciasto i farsz robię podobnie, tylko „na oko”.
    Pozdrawiam!

  • lea pisze:

    Brzmi rewelacyjnie – jutro się za nie biorę!!!

    5
  • Iwona M pisze:

    To mnie rozśmieszyło! Ale niestety nie zgadzam się z pominięcia jajka z ciasta… bez tego są ZA miękkie…!
    I skwarki są definitywnie koniecznie!

    4
  • BASIA pisze:

    Super przepis!Pierogi jak palce lizać w tym tygodniu aż dwa razy gościły na naszym stole:-)

    5
  • Sylwia pisze:

    Cudowne :)

    5
  • ona-29 pisze:

    Przed chwilką robiłam…. cudowne :)

  • giornalista pisze:

    bardzo lubię przepisy, w których autor podaje spodziewaną ilość końcową. Ten przepis jest super i już pojawił się w moim zeszycie kucharskim, ale robię te pierogi tak często, że niebawem wbiję sobie na pamięć… :)

    5
  • ewcik pisze:

    lubię czytać takie „męskie opisy” – zwarte i czytelne! Punkt 7A – super, 7B – ja zamiast widelca używam tłuczka do ziemniaków /jak na puree/, też dodaję od razu twaróg, sól/ostrożnie=mało/,pieprz czarny i szczyptę no może dwie ziołowego. A do ciasta pierogowego tak z łyżkę oleju/przed zagnieceniem/.
    Twój męski przepis – pełen szacun! Pozdrawiam ewcik

    5
  • Martusia pisze:

    Wkoncu przepis na idealne ciasto do pierogów. Miękkie, dobrze sie wyrabia i znakomicie klei. Proste, a takie wspaniałe :) dzięki za przepis :)

  • Weronika pisze:

    Cześć :)
    Bardzo chciałabym robić te pierogi , ale wydaję mi się , że 50 pierogów to za dużo . Czy mógłbyś mi podać ile mniej więcej czego sypać na 30 pierogów , tak jak robiłeś to Ty ? Po za tym przepis bardzo czytelny :)

    5
    • Tomek Lach pisze:

      Weronika podziel ilość składników na pół i będzie dobrze – mozesz dodać kapkę wiecej wszystkiego tak na oko żeby zrobić 30 a nie 25 sztuk – poza tym dużo zależy od tego jak duże swoje pierogi ulepisz ;)

  • OwcaM. pisze:

    Ja robię nieco inaczej ,ale bardzo podobnie . Nie chwaląc się……..smakują mi :) Aaaa i innym hihi

    5
  • TARS pisze:

    Mi również spodobał się punkt „7A” – esencja i doskonałość w minimalnej ilości słów :) Taka prawda :)

  • karimisia pisze:

    Uwielbiam punkt 7A hahaha :)

  • paulinkakrk pisze:

    Już kilkukrotnie robiłam pierogi ruskie, zawsze dążyłam by smakowały tak jak w moim ukochanym barze mlecznym, niestety nigdy nie wychodziły. Ciasto zawsze niby ok niestety smak i konsystencja farszu pozostawiała wiele do życzenia. Twoje wyszły SUPER :) Jedynie czego nie trzymałam się przy przepisie to gotowania ziemniaków – moje zostały ugotowane 2 dni wcześniej i pozostawione do ‚odparowania’ ;) I użyłam dużo dużo soli do farszu oraz trochę pieprzu ziołowego :) Świetny blog :)

    5
  • Joanna pisze:

    Pycha, pierwszy raz robilam, ciato wyszlo idealne;) dzieki za szybka nauke lepienia pierogow;D

  • kejti pisze:

    Zrobiłam według Twojego przepisu. Dzięki wyszły pyszne!!!
    Tylko ja w składnikach uwzględniam jeszcze dwie butelki wina… jedna na wałek, druga wiadomo ;)

  • dana pisze:

    pierogi rewelacja moze masz jeszcze jakies fajne sprawdzone przepisy np buraczki na zime itd

    • Maja pisze:

      Mogę podać mój przepis ma buraczki jeżeli się nie obrazi. Gotuje buraki w łupinach az będą miękkie (w małej ilości wody i pod przykryciem).Wyłaczam ,odlewam wode i przykrywam (dochodzą do miękkości).Z jeszcze lekko ciepłych buraków palcami zsuwam skórke (reszte nożykiem odcinam).Tre buraki na tarce w drobne! wiórka .Utarte perzekladam do czystego garnka i mieszając gotuję w tym czasie już dosypuję cukier(na ok 1 kg burakow ok 2 łyżki cukru),solę, pieprze dość mocno i wciskam sok z całej cytryny ewentualnie ciut kwasku cytrynowego dodaje (nigdy octu!).Buraki muszą być słodko kwaśne z nuta pieprzową wyczuwalną.Tak zagotowane, gotujące! zamykam w słoikach szklanych i zakręcam.Można pasteryzować dla pewności choć ja tego nie robię i nigdy się nie zepsuły.Trzymam w chłodnym miejscu nawet rok. Przed podaniem na stół zimą robie w garnuszku zasmażke (łyżka masła i łyżka mąki) i dokładam buraki ze soja.Zagotować przy czym uważac, aby się nie przypaliły i gorace podaje do kaczki, gęsi z ziemniakami pieczonymi oraz do wołowiny z kluskami śląskimi lub kluskami-paluszkami.Pozdrawiam Maja p.s. raz w miesiącu gotuje tak 3 kg buraków i wychodzą mi 3 litrowe słoje (1 litrowy słoik dla 6-7 osób starcza)lub 1/2 l słoje to porcja dla 3-4 osób.Do buraków przed podaniem dobrze dodac 2 łyżki gęsiego lub kaczego tłuszczu z jabłkami i majerankiem pozostałego po pieczeniu tego ptactwa,wowczas buraki maja rewelacyjny smak.

  • Sabina pisze:

    Rewelacyjny przepis pierogi wyszły pyszne :)

  • ola pisze:

    Farsz ok. ale ciasto grube, jak skóra na byku.

  • Pati pisze:

    pierogi wg powyższego przepisu, REWELKA! Palce lizać. zamiast widelca można użyć tłuczka do ziemniaków z dziurkami.

  • Mokwa pisze:

    Bardzo dobry przepis, wszystkim polecam, robiłam pierwszy raz w życiu i wyszły zaje..bardzo dobre :D

  • grzegorz pisze:

    bardzo dobry przepis dzieki

  • sandra pisze:

    właśnie zaczynam robić swoje pierwsze w życiu pierogi. wedle Twojego przepisu :) napiszę później jak wyszły! :)

  • Angelika pisze:

    Wypróbuje przepis na farsz dzisiaj i zobaczymy jaki wyjdzie. Jednak ja ciasto robie jak moja mam troche inaczej, Wychodzi miękkie i sie nie rozkleja. Na pół kg mąki wbijam jedno jajko, szczypta soli i podgrzane(nie zagotowane) mleko. Dodajemy tyle mleka aż ciasto będzie miało odpowiednią konsystencje i zagniatamy. Gotujemy w wodzie z dodatkiem oleju, żeby się nie sklejały. Polecam. Pozdrawiam

  • kasia pisze:

    Pierwszy raz w życiu robiłam sama pierogi, tylko dwa skladniki ciepla woda i maka :) ciasto wyszlo super!!!Zostane juz przy tym przepisie- polecam !! pozdrawiam

  • Asiula:P pisze:

    Hej.
    Pierogi superanckie nie ma to tamto:) ale przez kilkakrotne czytanie od momentu ” Tradycja w tym momencie nakazuje wyjęcie wielkiego pudła z maszynką(…)” i ciaglego rechotania zapomnialam osolic ziemniaki:P dobrze ze sie w pore zorientowalam:) ale z ta maszynka i tak bylo dobre :Pnie ma to jak poczucie humoru przy gotowaniu …przynajmniej wychodzi PYCHA:)

  • Aga pisze:

    bardzo dobre polecam!!!

  • zbk pisze:

    moja rodzina uwielbia ruskie, na wakacjach w naszym jadłospisie były zawsze na pierwszym miejscu, były niestety.
    – farsz wodnisty, z dodatkiem słoniny i coś co przypominało boczek.
    – na talerzu w basenie mętnej wody ( chyba jeden nie wytrzymał ciśnienia i pękł ) pływały w grubym cieście zdaniem wytwórcy ,, ruskie ”
    obiecałem sobie i rodzinie, że zrobię najlepsze pierogi ruskie.
    Mam przepis, rekomendacje internautów, zatem do dzieła. odezwę się
    zbk

  • Zofijka pisze:

    Przepis jest całkiem dobry. Mam jednak kilka drobnych podpowiedzi ;)
    Żeby pierogi nie pływały na talerzu po wyjęciu z gotowania jest stary sprawdzony, śmiało mogę powiedzieć, że wiekowy sposób (bo tego nauczyła mnie moja babcia) – należy na stole rozłożyć czystą ściereczkę a jeszcze lepiej tetrową „pieluchę” , na której pierogi sobie ładnie obeschną i nie ma obawy, że kiedy je ułożymy na talerzu to się posklejają ze sobą. Można je (na sposób „stołówkowy” ) pokropić olejem i wymasować i też się nie będą sklejać.
    Poza tym – czas gotowania pierogów „ustalają” one same ;)- wrzucone na gotującą się wodę pierogi trzymać należy w garnku dopóki same nie wypłyną na powierzchnię. Jak już wypłyną są gotowe do wyjęcia…

  • Joanna pisze:

    Pierogi pierwsza klasa, latwe do przygotowania i bardzo smaczne, dziekuje za przepis, koniecznie do ulubionych, pozdrawiam :-)

  • kama pisze:

    Dziękuję za przepis :) pierogi wyszły pyszne! :)

  • Ana pisze:

    Tomku,
    od dawna chodzą za mną ruskie pierogi:), a że nie jestem dobra w sprawach kulinarnych i też leniwa jeśli chodzi o przyrządzanie posiłków to twój przepis wygląda na bardzo smaczny i szybki do wykonania. W najbliższym czasie na pewno go wypróbuje i napiszę jak mi poszło:)

  • Becia pisze:

    Tomku, przepis znakomity na farsz znakomity, na pierogi idealny, bo taki właśnie robię do wszystkich rodzajów pierogów i naprawdę robi się je naprawdę szybko :)
    Pozdrawiam

  • Joanna pisze:

    Za:)ebiste !!! Głębiej (we wnętrze Twojego bloga) jeszcze nie zaglądałam, ale genialnie opracowałeś te pierogi! (Zajrzałm bezinteresownie – bo ja osobiście jak zrobię naleśniki, to będzie święto; przez pierogi nie przebrnę, nie ma siły !:)
    Pozdrawiaki i podziwiaki.

  • Eleczka pisze:

    Ciasto rewelacja!!! Jestem bardzo poczatkujaca w lepieniu pierogow i do dzis nieco zniechecona poprzednimi probami „na oko”. A dzis zastosowalam sie do przepisu i wyszly super. Ciasto delikatne, elastyczne, idealne. Farsz tez pycha. Wielkie dzieki :))))

  • Natalia pisze:

    Zawsze myślałam, że zrobienie pierogów to bardzo trudna sprawa :) I dzisiaj, razem z Twoim przepisem Tomku, postanowiłam zadebiutować. Pierogi wyszły pyszne, proste do zrobienia, a całość zajęła niewiele czasu. Polecam wszystkim i smacznego!!! :)

  • MiMi pisze:

    super przepis! dzięki i polecam wszystkim :)

  • czarna_raca pisze:

    dziekuje za przepis,

  • busia pisze:

    Dzien dobry, pierogi mi wyszly wysmienite, zawsze mialam ciasto twarde a teraz miekie !!!
    Dziekuje bardzo za ten przepis.
    A farsz zawsze taki robie
    Pozdrawiam

  • MartaBe pisze:

    Witam, mój przyszły mąż zawsze chciał bym przygotowała mu „babcine” pierogi ruskie. Musze przyznać że z gotowaniem nie jest u mnie źle ale niestety nie miałam okazji nigdy wcześniej wykonać pierożki od początku do końca. Właśnie skończyłam moje dzieło i muszę przyznać, że narzeczony pomimo aktualnej godziny zjadł już 10… i nadal nie potrafi się oderwać ;p Myślę że to najlepszy dowód na to że ten przepis jest genialny, dziękuję bardzo za niego i wiem że będę zmuszana (chętnie) powracać do niego :) Pozdrawiam :)

  • Kaśka :-) pisze:

    robiłam pierogi drugi raz w życiu i z twojego przepisu wyszły po prostu rewelka od A-Z perfect :-D dzięki za tak prosty i rewelacyjny przepis!A do ciasta dodałam dwie łyżki oleju.
    Pozdrawiam!!!

  • janina pisze:

    a spróbujcie twarożek zastąpić utartym na dużych oczkach tarki żółtym serem…mniam…przepis na ciasto idealny,robię takie od lat w ilościach hurtowych,mrożę,studentki wywożą…cudo,a jajo?po prostu po co???gotuję dużo i różnie,pańskie przepisy genialnie wkomponują się w nasze menu,powalają smakiem i czasochłonnością…tzn.jej brakiem…a smalczyk też dobra rzecz:stopić słoninkę lub tłustawy boczek tak na szklisto,dodać cebulkę,zeszklić,dodać jabłko pokrojone w kostkę,przyprawić sola,pieprzem,majerankiem i czym kto lubi,podusić chwilę,wystudzić,posmarować chlebek z pańskiego przepisu,na to ogórek najlepiej małosolny(tuż,tuż)ale każdy inny też,pomidor czy co kto lubi,i zajadać…rozpisałam się,ale kocham jedzenie…

  • oski pisze:

    hehe fajnie ale bardzo jak dla mnie niudolnie sorry !!!
    przedewszystkim nie maslo tylko smalec, kazdy kucharz amator czy zawodowiec powinien to wiedziec
    no i jaby nie bylo proporcje sie intuicynie ustala zarowno podstawowych skladników jak i przypraw :)
    przygotowanie to tez nie pare minut tylko min 2 dni bo farsz zeby byl naprawde smaczny przytotowywuje sie dzien wczesniej zeby sie przegryzly smaki ziemniaków sera cebuli(zeszklonej na smalcu lubi nie ) i przypraw pieprz czarny sol ew jako extra dotatek pieprz ziolowy (pozwala uzysac smak ktory wpadnie w kazdy gust)
    prosze nie odbierać zle mojego posta szanujmy kuchnie i naturalne smaki ma byc smacznie jak u mamy jak to mowi slynna restauratorka w tv :P

    • Tomek Lach pisze:

      oski no właśnie – szanujmy smaki, więc pozwalaj sobie na krytykowanie czegoś tylko dlatego, że wolę nie używać smalcu w swojej kuchni. Masła i tak używam tylko od święta ;) Druga sprawa – ja nie mam niestety czasu na przygotowywanie jednego dania przez dwa dni, dlatego też takie są moje przepisy. A smacznie jak u mamy to znaczy co? Każda mama ma swoje kulinarne tajemnice ;) Pierogi ruskie i tak każdy powinien dostosować do własnych wymagań i smaków, w szczególności farsz.

    • Maja pisze:

      Fatalne są pierogi ze smalcem, bo smalec psuje smak! W restatauracjach podają czasami polane cebuką smażoną na smalcu i to jest fatalna sprawa ! a cebulke szkli się na maśle z dodatkiem kapki(2-3 lyżek) wody goracej i przykryc pokrywką , a po 4-5 min odkryć i cebulke uduszoną, miękką, tylko na kolor 2-3 min przypiekać( zależnie od koloru który chcemy uzyskac od złotego do brązowego) na patelni już bez pokrywki .Tak przygotowana cebulka jest zawsze miękka ,słodka i aromatyczna.

    • Tomek Lach pisze:

      Maja to zależy co kto lubi ;) wolnoć Tomku w swoim domku

  • Freey pisze:

    Pierogi super. Robiłem na praktyce i wyszły wspaniałe:)

  • Linda pisze:

    wow:D Prosty i super przepis ;-) Dziekuje , uwielbiam pierogi

  • Malgosia pisze:

    A jajka do ciasta nie trzeba dodawac?

  • iwona pisze:

    Tomku od wielu lat robię „ruskie” którymi zajadają sie nie tylko moi najbliżsi ale również goście.Chcę Ci pogratulować ciasta bo to jest to”prawidłowe”do wszystkich rodzajów pierogów:mąka +ciepła woda ew.troszkę roztopionej margaryny(nie dodaje się soli bo pierogi się rozkleją).Co do farszu to przez przypadek zrobiłeś oryginalny farsz według starych przepisów:ziemniaki i twaróg w równych częściach powinny być pokruszone widelcem żeby w farszu były wyczuwalne grudki+ dużo podsmażonej cebulki i doprawione bardzo mocno pieprzem i solą, bo po ugotowaniu ten farsz staje się łagodniejszy.Gotować trzeba też w mocno osolonej wodzie.Gratuluję fajnej strony i pozdrawiam.

  • Karola pisze:

    Dzięki za przepis!
    Robiłam ruskie pierwszy raz w życiu :)
    Użyłam 800g mąki, 500ml ciepłej wody do ciasta; ok. 1kg ziemniaków, 400g twarożku półtłustego i 100g chudego, 2 średnie cebulki, sól i pieprz do farszu. Wyszły wyśmienite! W ilości 94 sztuk :)
    Pozdrawiam!

  • Monika pisze:

    Do ewasanny :) Po prostu wyszły i to szklanką od piwa, a nie zwykłą :) Ja mam tendencje do mocnego rozwałkowywania ciasta (nie mogę się opamiętać jak już zacznę;P)- może to przez to ? :)
    W każdym razie robiłam je od tego czasu ponownie (do zamrożenia na leniwe dni)i było znów ok 40 sztuk.
    Pozdrawiam

  • renata pisze:

    moja mama zawsze robiła takie pierogi. za kazdym razem staram się powtórzyć ten smak… pamietam, ze zawsze dodawała vegetę i dużo pieprzuuuuu

  • Małgosia pisze:

    To proste! Do ciasta pierogowego nie dodaje się jajka, ponieważ pierogi będą twarde.
    Ciasto według Twego przepsu jest super! Mniam!!

  • Mariusz pisze:

    super :)

  • Adam pisze:

    zarąbiste pierogi dzięki za przepis

  • Monika pisze:

    No to dziś zrobiłam moje pierwsze pierogi :) Wszystko wg Twojego przepisu. I wyszły bardzo smaczne :) A bałam się wielu rzeczy. M.in. tego, że się będą rozpadać, albo nie te proporcje w farszu będą. A tu takie miłe zaskoczenie :)
    Farszu starczyło mi idealnie do ostatniego wyciętego pieroga! I wyszły mi 44 sztuki (wycinałam szklanką do piwa więc ciut większe były).
    Dziękuję bardzo za udany przepis.
    Jedną rzecz chciałabym skorygować w ich smaku. Mianowicie wyszła mi jakaś za słodka cebulka. I nie pamiętam takiej z „restauracyjnych” pierogów dlatego mi trochę nie pasowała. Od czego to zależy? Od samej cebuli? Podsmażałam ją na maśle klarowanym i nie soliłam samej cebulki na patelni.

    • Tomek Lach pisze:

      Dzięki za podzielenie się wrażeniami na temat przepisu. Ogólnie cebula po przetworzeniu daje dużo słodyczy – może to kwestia jej ilości w farszu do pierogów lub konkretnego rodzaju cebuli, który zastosowałaś? Najlepiej eksperymentować z ilością składników, z przyprawami (sól, pieprz) i po kilku razach dojdziesz do swojego idealnego farszu do ruskich :-)

    • ewasanny pisze:

      no niewiem jakim cudem wyszlo pani z podanego przepisu 44 pierogi … no chyba ze pomylila je pani z uszkami… ;) pozdrawiam

  • Marta pisze:

    Farsz gotowy, do tej pory ciasto robiłam z jajkiem i olejem, zobaczymy jak wyjdzie to z twojego przepisu :)

    • Tomek Lach pisze:

      Marta aż się boję ;) Napisz jak wyszło. Temat użycia jajka wałkowałem na facebooku i jednak większość osób robi bez jajka, choć nie wiadomo dlaczego pierogi z jajkiem są niby złe ;)

    • Marta pisze:

      Zasięgnęłam języka u babci-mistrzyni pierogów:
      „Ja tam wolę dać jajko przynajmniej się wszystko trzyma… Poza tym jajka takie małe to co tam jedno na pół kilo mąki, ciasto na pewno twardsze od tego nie będzie.”
      To tyle. Idę robić :)

  • KasiaKa pisze:

    Przepis super, dziękuję! Bardzo chętnie bym go przetestowała, tylko teraz mam dylemat – jak sama zacznę robić pierogi, to nie będę ich już brała od Mamy z domu (mieszkam w Anglii, Mama w Polsce:)), a wtedy paczki jedzeniowe (nie oceniaj mnie, nic tak nie poprawia humoru jak świeży chleb z masłem i dżemem Mamy!:)) nie będą już te same.. Pomyślę. Ale w kuchni stygną mi 2 słoiczki suszonych pomidorów wykonanych według Twoich wskazówek! Dziękuję i pozdrawiam

  • panipolka pisze:

    bo ja wiem czy bardziej czasochłonne niż „przeciętny” obiad? mi się takie nie wydały. dzisiaj zrobiłam pierwszy raz w życiu, z Twojego przepisu, ale podrasowane trochę według porad mojej babci, która robi nieziemskie ruskie :) babcia poradziła dodać 2 łyżki oleju do ciasta, a do farszu surowe jajko i koperek. inne trochę też podała proporcje farszu: ziemniaki i twaróg pół na pół. od siebie dodałam jeszcze trochę majeranku. ale muszę przyznać, że nie wyszły mi takie pyszne jak babcine. chociaż ciasto – idealne, jak trzeba, to farsz był za mało wyrazisty, trochę mdły. może za mało pieprzu? na pewno będę eksperymentować dalej :)

    tak czy inaczej – dzięki za przepis, bardzo się przydał :) tak jak zresztą i wiele innych z Twojego bloga :)

  • Biala pisze:

    Dzieki za swietny przepis…pierogi wyszly rewelacyjnie…czas od obierania ziemniakow do gotowych pierogow na talerzu: 3 godziny…ale warto bylo mimo zalamania nerwowego przy lepieniu ;) Pozdrawiam.

  • kamij pisze:

    Tak czy inaczej pierogi są czasochłonne i żmudne, dlatego akurat pierogi jem „na mieście” i beszczelnie wykorzystuję cudzą pracę:) Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz wszystkim robiącym pierogi samemu, mianowicie jak już wyjmujemy ugotowane pierogi nie wyłączamy gazu/płytki do ostatniego pieroga, wtedy lepiej odparowują i nie ma właśnie efektu wody na talerzu. Pozdrawiam.

  • Ilość komentarzy: 78 - dołącz do dyskusji!

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Blog wykorzystuje smaczniutkie pliki cookies. Informacje o ich wykorzystaniu na tej stronie znajdziesz w polityce prywatności. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę cookies w swojej przeglądarce. Blog wykorzystuje cookies. Można je wyłączyć w przeglądarce.