Kruche ciasteczka migdałowe

Sporo czasu zajęło mi dobranie słów, które odpowiednio opiszą smak tych ciasteczek. Idealne? Absolutnie idealne? Bardzo bardzo smaczne? Hmmmm. To ciągle nie to.

Kruche ciasteczka migdałowe wykonane według poniższego przepisu są bardzo niepozorne, ale od dobrych kilku lat obserwuję z niekrytą radością reakcje poczęstowanych nimi osób. Już wiem! Ich smak opisać mogę przy pomocy emocji, jakie wywołują: radość, zaskoczenie, błogostan… tak tak :) Musisz spróbować, żeby się przekonać.

kruche ciasteczka migdałowe

Składniki potrzebne do przygotowania ciasteczek:

  • 175 g masła
  • 200 g brązowego cukru
  • 2 jajka
  • łyżeczka amaretto lub esencji migdałowej
  • 350 g mąki pszennej
  • 50 g mielonych migdałów bez skórki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka soli

Przygotowanie ciasteczek:

  1. Piekarnik rozgrzewam do temperatury 180 stopni (górna i dolna grzałka).
  2. Migdały przy pomocy blendera mielę na drobny proszek, następnie mieszam je z mąką, proszkiem do pieczenia i solą.
  3. W osobnym naczyniu ucieram miękkie masło (ręcznie lub mikserem) z cukrem, stopniowo dodając jajka i esencję migdałową. Masę miksuję aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
  4. Do maślano-jajecznej masy dodaję stopniowo suchą mieszankę i cały czas mieszam zawartość miski.
  5. Docelowo ciasto powinno utworzyć zwartą i nie klejącą się zbytnio do rąk bryłę.
  6. Następnie ciasto dzielę na dwie/trzy części, każdą z nich wkładam do foliowego woreczka i wkładam na ok. 25 minut do zamrażalnika (można też na 1 godzinę do lodówki).
  7. Po wyjęciu schłodzonego ciasta układam jeden kawałek na blacie oprószonym mąką i wałkuję aż do uzyskania placka o grubości 4-5 mm.
  8. Przy pomocy foremek wykrawam ciasteczka i układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  9. Ciasteczka piekę przez 8 – 10 minut, jednak polecam je bacznie obserwować – kiedy tylko zaczną się brązowić na bokach, to znak że trzeba je szybko wyciągać z piekarnika. Dobrze upieczone ciasteczka migdałowe mają jasny kolor i tylko lekko zarumienione krawędzie.
  10. Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka muszą przestygnąć. W tym czasie nieco stwardnieją i staną się chrupiące – uważaj, żeby nie zjeść wszystkich jeszcze ciepłych ;) Po upieczeniu długo zachowują świeżość, ale wątpię, że nawet duży ich zapas uchowa się dłużej niż kilka dni.
  11. Te ciasteczka są tak dobre, że lukrowanie i przyozdabianie byłoby po prostu grzechem – nie warto psuć ideału.

SMACZNEGO!

Newsletter > Nie przegap :-)

Nie chcesz przegapić nowych przepisów na blogu i konkursów z nagrodami? Nic prostszego - dołącz do setek czytelników bloga aby jeden lub dwa razy w miesiącu otrzymywać najsmaczniejszy newsletter.

Ilość komentarzy: 8 - dołącz do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Aga pisze:

    Właśnie zrobiłam i podzielan zachwyty – ciasteczka są PYCHOTA!!! :)
    Dzięki za przepis ;)

  • Mamma pisze:

    Po prostu przepyszne – dziękuję za przepis:). Polecam.
    Choć przyznam się, że za pierwszym razem troszkę go zmodyfikowałam (z przyczyn prozaicznych – zostało mi „trochę” kremu do muffinek – tzn. masła ucieranego z cukrem pudrem i szukała zastosowania do tych „resztek”).
    Dałam 200 g. masła, 400 g. cukru pudru (zamiast brązowego), 20 dag więcej mąki, 3 jajka i 160 g. migdałów – czyli jak się tak dobrze przypatrzeć to właściwie zwiększyłam proporcje.

  • Ania pisze:

    Weszłam na bloga, żeby zagrać w konkursie i….to jakieś przeznaczenie, takie pychotki. Już stąd nie wyjdę :) Ciasteczka będę robić z córeczką.

  • Kaja pisze:

    Ja właśnie siedzę i wcinam te przepyszne ciasteczka :) Rozpływają się w ustach,a nie w dłoni ;))

  • Biala pisze:

    Dzieki za wspanialy przepis. Teraz ja rowniez szukam odpowiednich slow do opisania przyczyny mojego nowego uzaleznienia :)

  • Janka pisze:

    one są takie świąteczne! :) aż sobie zaraz włączę chyba last christmas bo to dla mnie zawsze oznaka świąt :) jak widzę amaretto to aż mi ślinka cieknie :)) ale mam pyytanie odnośnie cukru – używasz brązowego ze względu na smak czy dlatego, że jest zdrowszy? bo znalazłam takie info niedawno (http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/221/br%C4%85zowy-cukier-jest-zdrowszy/) ale jeszcze niepotwierdzone, wiec pytam eksperta :)

  • ola pisze:

    chce to zjeść!

  • Blog wykorzystuje smaczniutkie pliki cookies. Informacje o ich wykorzystaniu na tej stronie znajdziesz w polityce prywatności. Możesz włączyć/wyłączyć obsługę cookies w swojej przeglądarce. Blog wykorzystuje cookies. Można je wyłączyć w przeglądarce.